Liverpool - Milan
Prestiżowe, towarzyskie starcie Liverpool – Milan w Hongkongu dostarczyło kibicom niesamowitych emocji i aż sześciu bramek. Ku zaskoczeniu wielu, to AC Milan okazał się znacznie lepszy i pokonał faworyzowanego mistrza Anglii 4:2. „Rossoneri” zagrali niezwykle skutecznie, a ich rezerwowi odmienili losy meczu w drugiej połowie. Dla Liverpoolu, który tego lata dokonał potężnych wzmocnień, to bolesna porażka i sygnał ostrzegawczy przed startem sezonu. Należy jednak pamiętać, że to wciąż tylko sparing.
Przebieg spotkania – wymiana ciosów i decydujące zmiany
Mecz rozpoczął się fantastycznie dla Milanu. Już w 10. minucie Rafael Leão z łatwością ograł Virgila van Dijka i otworzył wynik spotkania. Liverpool odpowiedział w 26. minucie po przepięknym uderzeniu Dominika Szoboszlaia, który strzałem w okienko nie dał szans bramkarzowi. Do przerwy utrzymywał się remis 1:1. Kluczowe dla losów meczu okazały się zmiany przeprowadzone w przerwie. Obaj trenerzy wpuścili na boisko wielu rezerwowych, ale to roszady w zespole z Mediolanu przyniosły lepszy efekt. Już w 52. minucie Ruben Loftus-Cheek dał Milanowi prowadzenie, a osiem minut później na 3:1 podwyższył Noah Okafor. Liverpool próbował odrabiać straty, ale w doliczonym czasie gry, po golu kontaktowym Cody’ego Gakpo, wynik na 4:2 ustalił Okafor, kompletując dublet.
Lekcja dla faworyta – Liverpool z problemami w defensywie
Liverpool przystępował do tego meczu w roli faworyta. Mistrzowie Anglii dokonali tego lata potężnych wzmocnień, wydając ponad 200 milionów euro. Mimo to, w starciu z Milanem ich gra, zwłaszcza w defensywie, pozostawiała wiele do życzenia. Strata czterech bramek, nawet w meczu towarzyskim, to poważny sygnał ostrzegawczy dla trenera Arne Slota. Szczególnie niepokojąca była łatwość, z jaką Rafael Leão minął na początku meczu Virgila van Dijka. To pokazuje, że przed startem sezonu „The Reds” muszą pilnie popracować nad organizacją gry w obronie.
Błysk rezerwowych Milanu – siła w głębi składu
W Mediolanie nastroje są zgoła odmienne. Wygrana w tak prestiżowym meczu to dla „Rossonerich” ogromny zastrzyk pewności siebie. Co najważniejsze, zwycięstwo zapewnili im rezerwowi. Wejście na boisko takich graczy jak Noah Okafor czy Yunus Musah kompletnie odmieniło obraz gry. Szwajcarski napastnik zdobył dwie bramki i udowodnił, że będzie ogromnym wzmocnieniem. To pokazuje, że trener Massimiliano Allegri dysponuje szeroką i wyrównaną kadrą, co będzie kluczowe w walce na kilku frontach w nadchodzącym sezonie. W meczu Liverpool – Milan to właśnie ławka rezerwowych zadecydowała o zwycięstwie.
To tylko sparing – jak interpretować ten wynik?
Mimo wszystko, do wyniku tego spotkania należy podchodzić z dystansem. To wciąż tylko mecz towarzyski, w którym trenerzy testują różne ustawienia i dają szansę wielu zawodnikom. Wynik jest sprawą drugorzędną, a najważniejsze jest przygotowanie fizyczne i taktyczne do startu sezonu. Dla Liverpoolu to cenna lekcja, a dla Milanu – ważny krok w budowaniu pewności siebie. Przed obiema drużynami kolejne sparingi – Liverpool zmierzy się z Yokohamą, a Milan z Perth Glory.
Zobacz także:
- Legia Warszawa straci filar defensywy? Steve Kapuadi na celowniku Anderlechtu
- Kolejny Cios dla Śląska! Porażka w Rzeszowie po Zaciętym Meczu (1:2)
- Nowy Rekord Transferowy Ekstraklasy! Tomasz Pieńko w Rakowie Częstochowa
- Bitwa o talent! Manchester City chce Tino Livramento, Newcastle żąda 80 mln funtów
