Nahuel Molina
Juventus Turyn nie zwalnia tempa na rynku transferowym i po sprowadzeniu João Mario chce dokonać kolejnego, potężnego wzmocnienia prawej flanki. Jak donosi „La Gazzetta dello Sport”, na szczycie listy życzeń trenera Igora Tudora znalazł się mistrz świata z Argentyny, Nahuel Molina. „Stara Dama” miała już rozpocząć rozmowy z Atlético Madryt, ale cała operacja jest niezwykle skomplikowana i zależy od kilku innych czynników. To początek sagi, która może zakończyć się hitem transferowym.
Wizja Igora Tudora – dwóch klasowych graczy na prawą flankę
Nowy trener Juventusu, Igor Tudor, ma jasną wizję budowy zespołu. Chce on dysponować dwoma równorzędnymi, jakościowymi zawodnikami na każdej pozycji, aby móc swobodnie rotować składem i walczyć na kilku frontach. Prawa strona boiska jest w tym kontekście priorytetem. Mimo że do klubu dołączył już João Mario z FC Porto, chorwacki szkoleniowiec wciąż poszukuje gracza o profilu bardziej defensywnym. Idealnym kandydatem ma być właśnie Nahuel Molina, który w systemie Tudora mógłby pełnić rolę wahadłowego.
Sylwetka celu transferowego – kim jest Nahuel Molina?
27-letni Argentyńczyk to zawodnik o ugruntowanej marce w europejskim futbolu. Jest mistrzem świata z 2022 roku i kluczową postacią w zespole Diego Simeone w Atlético Madryt. To nowoczesny, niezwykle dynamiczny i wytrzymały boczny obrońca, który łączy solidność w defensywie z ogromną jakością w ataku. Jego sytuacja w Madrycie stała się jednak niepewna. Wzrosła konkurencja na jego pozycji – do Marcosa Llorente dołączył nowy nabytek, Marc Pubill. W obliczu zbliżającego się mundialu Nahuel Molina potrzebuje regularnej gry, by utrzymać miejsce w kadrze, a tego w Madrycie może mu w tym sezonie brakować.
Trudne negocjacje i warunki do spełnienia
Droga do tego transferu jest jednak długa i wyboista. Po pierwsze, kluby mają różne wizje transakcji. Juventus złożył pierwszą ofertę w formie wypożyczenia z opcją lub obowiązkiem wykupu. Atlético z kolei, potrzebując gotówki, oczekuje transferu definitywnego i kwoty w granicach 25-30 milionów euro.
Po drugie, Juventus, zanim kupi, musi sprzedać. Kluczowe jest odejście Timothy’ego Weaha. Rozmowy z Marsylią trwają, ale Francuzi oferują 15 milionów euro, podczas gdy „Stara Dama” oczekuje 20 milionów. Ta różnica, choć pozornie niewielka, blokuje dalsze ruchy.
Po trzecie, kwestia paszportu. Nahuel Molina zająłby ostatnie wolne miejsce dla gracza spoza Unii Europejskiej (pierwsze jest zarezerwowane dla Jonathana Davida). To oznaczałoby, że Juventus musiałby definitywnie zrezygnować z innych celów, takich jak Yves Bissouma z Tottenhamu.
Plan B na wypadek niepowodzenia
W Turynie są jednak przygotowani na każdą ewentualność. Jeśli transfer, którego bohaterem ma być Nahuel Molina, ostatecznie nie dojdzie do skutku, klub ma już gotowe alternatywy. Na liście życzeń pozostają Marco Palestra z Atalanty oraz doświadczony Jonathan Clauss z OGC Nice.
Ta skomplikowana układanka pokazuje, jak trudne i wielopoziomowe są negocjacje na najwyższym poziomie. Przyszłość Argentyńczyka w Juventusie zależy od wielu czynników, a kluczowe decyzje zapadną w najbliższych tygodniach.
Zobacz także:
- Kamil Piątkowski o krok od Serie A! Polak dogadany z „polskim” Udinese
- GKS Katowice – Zagłębie Lubin: zapowiedź meczu na dnie tabeli
- Zwrot akcji w sprawie transferu! João Félix blisko dołączenia do Cristiano Ronaldo w Al-Nassr
- Beniaminek Premier League chce gwiazdę Realu Madryt! Sunderland blisko transferu Gonzalo Garcíi
