projekt Como
Po 21 latach nieobecności Como wróciło do Serie A i nie zamierza być tylko statystą. Klub, który jeszcze kilka lat temu zaczynał od zera w czwartej lidze po bankructwie, dziś ma mocarstwowe ambicje. W rozmowie z „La Stampą” jeden z patronów klubu, Mirwan Suwarso, ujawnił, że celem jest gra w Lidze Mistrzów, a wzorem do naśladowania są takie kluby jak Atalanta i Bologna. To zwieńczenie niezwykłego odrodzenia i początek nowego, ambitnego projektu Como.
Od bankructwa do Serie A – historia niezwykłego odrodzenia
Droga, jaką przeszło Como, jest gotowym scenariuszem na film. W 2017 roku klub z Lombardii upadł finansowo i musiał rozpocząć swoją odbudowę od amatorskiej Serie D. Dzięki stabilnym inwestycjom ze strony SENT Entertainment i grupy Djarum, Lariani w błyskawicznym tempie przechodzili przez kolejne szczeble rozgrywkowe, by po zaledwie kilku latach wrócić na najwyższy poziom. Ten powrót po ponad dwóch dekadach to ogromny sukces, który tylko rozbudził apetyty właścicieli.
„Liga Mistrzów to proces naturalny” – wizja Mirwana Suwarso
Jak w rozmowie z „La Stampą” przyznał Mirwan Suwarso, Liga Mistrzów nie jest dla klubu obsesją, a ma być efektem naturalnego, zrównoważonego rozwoju. To właśnie na tej cierpliwości i mądrości ma opierać się projekt Como. Klub nie zamierza wydawać setek milionów na gotowe gwiazdy, ale chce iść śladem Atalanty Bergamo i Bologni – zespołów, które dzięki inteligentnemu zarządzaniu i świetnej pracy trenera na stałe dołączyły do włoskiej czołówki. Suwarso podkreślił, że w przyszłości nakłady finansowe zostaną zmniejszone, a celem jest stworzenie samowystarczalnego projektu. To niezwykle dojrzałe podejście.
Cesc Fàbregas – architekt i lider projektu
Centralną postacią, wokół której budowany jest cały projekt Como, jest jego trener, Cesc Fàbregas. Legendarny hiszpański pomocnik, mimo niewielkiego doświadczenia trenerskiego, otrzymał od właścicieli ogromny kredyt zaufania. Suwarso w wywiadzie nie szczędził mu komplementów, podkreślając, że od początku wierzyli w jego wizję. Jego zadaniem było nie tylko poprawienie gry zespołu, ale także zmiana mentalności i zbudowanie nowej tożsamości klubu. Plotki o jego możliwym odejściu do Interu czy klubów z Bundesligi skwitował śmiechem, potwierdzając, że Hiszpan jest w pełni zaangażowany w budowę potęgi nad jeziorem Como.
Marzenie o Messim – plotka, która rozbudziła wyobraźnię
W ostatnich tygodniach o Como zrobiło się głośno również z powodu sensacyjnych plotek łączących z klubem Lionela Messiego. Wszystko za sprawą wizyty rodziny Argentyńczyka na stadionie, która była gośćmi Fàbregasa. Mirwan Suwarso odniósł się do tych spekulacji. Przyznał, że sprowadzenie Messiego byłoby oczywiście „spełnieniem marzeń”, ale jednocześnie zadał retoryczne pytanie, dlaczego Argentyńczyk miałby rezygnować z gigantycznych pieniędzy, które zarabia obecnie. Potwierdził, że nie było żadnego kontaktu w tej sprawie. Nawet jeśli Messi to tylko marzenie, pokazuje to, jak wielkie ambicje ma projekt Como.
Czas na podbój Serie A
Como to bez wątpienia najciekawszy i najbardziej ambitny beniaminek w czołowych ligach Europy. Ich spokojne, ale konsekwentne i oparte na jasnej wizji trenera podejście, może wkrótce przynieść efekty, podobnie jak w przypadku Atalanty i Bologni. Kibice z niecierpliwością czekają na ich pierwszy sezon w Serie A od 21 lat, a całe Włochy będą z uwagą śledzić rozwój tego fascynującego projektu.
