Skip to content
Głos z Trybuny

Opinie o piłce w Polsce i na świecie

  • ROZGRYWKI
    • EKSTRAKLASA
    • NIŻSZE LIGI I PUCHAR POLSKI
    • LIGI ZAGRANICZNE
      • Premier League
      • La Liga
      • Serie A
      • Bundesliga
      • Inne ligi
    • PUCHARY EUROPEJSKIE
      • Liga Mistrzów
      • Liga Europy
      • Liga Konferencji
    • Puchary Krajowe
      • Coppa Italia
      • EFL Cup
    • REPREZENTACJA
  • ELIMINACJE MŚ 2026
  • SERIE AUTORSKIE
    • Głos Spod Zegara
  • STREFA KIBICA (Publicystyka)
  • Inne
    • Złota Piłka
  • Polityka Prywatności
  • Kontakt
  • Redakcja
  • Home
  • SERIE AUTORSKIE
  • Głos Spod Zegara
  • Już byłem w ogródku. O anty-widzewskim charakterze – Głos Spod Zegara #5
  • Głos Spod Zegara

Już byłem w ogródku. O anty-widzewskim charakterze – Głos Spod Zegara #5

K. 28 lipca, 2025
Widzewski charakter

Widzewski charakter

Już byłem w ogródku, już witałem się z gąską. Po 90 minutach meczu w Białymstoku dopisywałem w głowie trzy punkty i chwaliłem drużynę za przełamanie wyjazdowej niemocy. A potem nadeszły dwie minuty, które zdefiniowały ten wieczór. Dwie minuty, w trakcie których zobaczyliśmy wszystko to, co jest zaprzeczeniem idei, na której ten klub został odbudowany. To, co zobaczyliśmy w doliczonym czasie gry, nie miało nic wspólnego z legendarnym, niezłomnym duchem, który definiuje Widzewski charakter. To była jego antyteza.

Od beznadziei do dominacji – dwie twarze rewolucji

Początek meczu był fatalny. Szybko stracona bramka po błędach w defensywie zdawała się być powtórką z koszmarów poprzednich sezonów. Ale potem stało się coś, co napełniło serca nadzieją. Drużyna nie pękła. Przejęła inicjatywę, zaczęła dominować i stwarzać sytuacje. Efektem były dwa gole fantastycznie dysponowanego Sebastiana Bergiera. Od wyniku 0:1 do 2:1 – to był fragment, w którym zobaczyliśmy zalążek tego, czym ma być nowa drużyna. To był moment, w którym na boisku objawił się prawdziwy Widzewski charakter – niezłomność, walka do końca i odwrócenie losów meczu.

Błąd, który wszystko zmienił: strach zamiast ambicji

Niestety, po zdobyciu bramki na 2:1, w zespole coś pękło. Zamiast pójść za ciosem i dobić rannego rywala, drużyna cofnęła się na własną połowę. Trener dokonał zmian, wprowadzając graczy o profilu bardziej defensywnym. Atak przestał istnieć, a jedynym, który zdawał się chcieć grać do przodu, był Angel Baena. To był błąd fundamentalny. Widzew zdradził swój własny styl i zaczął bronić wyniku, co nigdy nie było jego siłą. Prawdziwy Widzewski charakter to parcie do przodu, to chęć strzelenia trzeciego i czwartego gola. W niedzielę zobaczyliśmy strach, który został brutalnie ukarany.

Dwie minuty, które zdefiniowały porażkę

To, co stało się w doliczonym czasie gry, przejdzie do historii jako przykład niewiarygodnej dekoncentracji i piłkarskiej naiwności. Najpierw anemiczne wybicie piłki na rzut rożny, po którym padła bramka na 2:2. A chwilę później obrazek, który będzie się śnił kibicom po nocach. Bramkarz, zamiast wykopać piłkę daleko od bramki, w ostatniej minucie meczu zaczyna bawić się w krótkie rozegranie do obrońcy, który jest kryty przez dwóch rywali. Efekt? Dziecinna strata i gol na 2:3. Parafrazując słowa Sebastiana Bergiera po meczu – straciliśmy dwie bramki we frajerski sposób. I trudno się z tym nie zgodzić.

Lekcja na przyszłość i spojrzenie wstecz

Po wielu zawodnikach widać było po tym meczu ogromną, sportową złość. I to jest jedyny pozytyw. Trzeba mieć nadzieję, że ta katastrofa będzie dla nich bolesną, ale cenną lekcją. Lekcją, że obrona wyniku nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Czasem trzeba po prostu dobić rywala, gdy ten jest na deskach. Zwycięstwo 1:0 z Zagłębiem tydzień temu mogło zamazać obraz – wtedy rywal nie miał wystarczającej jakości, by wykorzystać nasze błędy. Jagiellonia tę jakość miała i bezlitośnie ją wykorzystała.

Jedyny stały element – kibice

Na koniec słowa absolutnego uznania dla kibiców. Po raz kolejny nabili sektor gości do ostatniego miejsca. Przez 90 minut prowadzili doping, który w transmisji telewizyjnej był głośniejszy niż doping gospodarzy. To oni, nawet po końcowym gwizdku, pokazali, czym jest prawdziwy Widzewski charakter. Szkoda, że piłkarze nie dowieźli wyniku, który byłby nagrodą za to niesamowite wsparcie.

Nie ma co patrzeć wstecz. Złość trzeba przekuć w motywację. Przed nami mecz z GKS-em Katowice. Czas na odpowiedź i udowodnienie, że to, co stało się w Białymstoku, było tylko tragicznym wypadkiem przy pracy.

Zobacz także:

  • Jan Bednarek o krok od portugalskiego giganta! Czas opuścić Wyspy
  • Legia Warszawa pewnie wygrywa w Kielcach. Kryzys Korony pogłębia się (0:2)
  • Koniec przygody na Old Trafford? Antony o krok od transferu do Arabii Saudyjskiej
  • Gwiazda Bundesligi na celowniku Premier League. Aston Villa i West Ham walczą o Romano Schmida

Tags: pick

Post navigation

Previous Legia Warszawa pewnie wygrywa w Kielcach. Kryzys Korony pogłębia się (0:2)
Next Ruch Chorzów ma problem? Doświadczony obrońca studzi nastroje po dobrym starcie

Powiązane wpisy

  • Tydzień nadziei czy zwiastun łez? Widzew na rozdrożu – Głos Spod Zegara #18
  • Zwycięstwo Logiki, Porażka Stylu. Witamy Trenera Jovićevicia – Głos Spod Zegara #17
  • Chwila Oddechu czy Znieczulenie Przed Bólem Głowy? – Głos Spod Zegara #16
  • Koniec złudzeń. Mecz założycielski czy gwóźdź do trumny? – Głos Spod Zegara #15
  • Mecz założycielski? Jak horror w Niecieczy może zbudować nowy Widzew – Głos Spod Zegara #14

Dołącz do Redakcji Głos z Trybuny!

Pasjonujesz się piłką nożną? Masz swoje przemyślenia i chcesz się nimi podzielić z szerszą, zaangażowaną publicznością? Nasz portal stale się rozwija i poszukuje nowych, kreatywnych autorów!

Nie szukamy osób "na etat". Nie ma minimalnego limitu treści – piszesz tyle, ile chcesz i na tematy, w których czujesz się najlepiej. To idealna okazja, aby budować swoje portfolio, zdobywać doświadczenie i stać się częścią rosnącego projektu sportowego. Działalność ma charakter niekomercyjny.

Jesteś zainteresowany/a? Napisz do nas!

Kontakt: glostrybuny@gmail.com lub wyślij wiadomość prywatną na naszym profilu na Facebooku.

Czytaj więcej

Luciano Spalletti nowym trenerem Juventusu! Fabrizio Romano dał „here we go” Luciano Spalletti
  • Serie A

Luciano Spalletti nowym trenerem Juventusu! Fabrizio Romano dał „here we go”

30 października, 2025
Željko Sopić ma nowy klub! Poprowadzi zespół w walce o utrzymanie Željko Sopić
  • Inne ligi
  • STREFA KIBICA (Publicystyka)

Željko Sopić ma nowy klub! Poprowadzi zespół w walce o utrzymanie

30 października, 2025
Dramat w Pucharze Polski! Marcel Krajewski zniesiony na noszach Marcel Krajewski
  • EKSTRAKLASA

Dramat w Pucharze Polski! Marcel Krajewski zniesiony na noszach

30 października, 2025
Kibice Romy uderzają w Polaka. Nicola Zalewski nazwany „szpiegiem”! Nicola Zalewski
  • Serie A
  • STREFA KIBICA (Publicystyka)

Kibice Romy uderzają w Polaka. Nicola Zalewski nazwany „szpiegiem”!

30 października, 2025
Copyright © All rights reserved. | DarkNews by AF themes.