Piotr Zieliński
Transfer, który miał być pięknym zwieńczeniem kariery, może zakończyć się ogromnym rozczarowaniem. Jak donoszą czołowe włoskie media, z „La Gazzetta dello Sport” na czele, przyszłość Piotra Zielińskiego w Interze Mediolan stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. Po zaledwie jednym, niezbyt udanym sezonie, „Nerazzurri” mają być otwarci na sprzedaż Polaka i już aktywnie poszukują jego następcy. To sensacyjne doniesienia, które pokazują, jak brutalny potrafi być futbol na najwyższym poziomie.
„Nie wywalczył sobie silnej pozycji” – analiza debiutanckiego sezonu
Piotr Zieliński trafił do Interu latem ubiegłego roku jako wolny zawodnik po latach spędzonych w Napoli. Jego przyjście było postrzegane jako ogromne wzmocnienie i ruch, który miał dodać do środka pola Interu jeszcze więcej jakości i kreatywności. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Reprezentant Polski nie zdołał wywalczyć sobie silnej pozycji w zespole. Jego bilans w ubiegłym sezonie to 39 występów, w których zdobył dwie bramki i zanotował trzy asysty. Liczby te nie oddają jednak w pełni obrazu sytuacji – Polak najczęściej pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych, a jego grę hamowały również kontuzje. Jak pisze „La Gazzetta dello Sport”, Inter liczył na znacznie większy „skok jakościowy”, który jednak nigdy nie nastąpił.
Trudna sprzedaż – wiek i wysoka pensja problemem
W efekcie Piotr Zieliński jest teraz postrzegany jako zawodnik, bez którego Inter „może się obejść”. Klub jest otwarty na jego sprzedaż, ale pozbycie się Polaka nie będzie łatwe. Główną przeszkodą jest jego wiek (31 lat) oraz bardzo wysoki kontrakt, gwarantujący mu pensję w wysokości 4,5 miliona euro netto rocznie. Niewiele klubów w Europie jest w stanie sprostać takim wymaganiom finansowym. To sprawia, że na rynku brakuje potencjalnych chętnych. Media spekulują, że jedynym realnym kierunkiem może okazać się Arabia Saudyjska. Warto przypomnieć, że dwa lata temu Piotr Zieliński był bardzo bliski przejścia do Al-Ahli.
Następca już znaleziony? Inter celuje w gwiazdę Genoi
O tym, jak poważnie Inter myśli o przebudowie środka pola, świadczy fakt, że klub ma już wytypowanego następcę Polaka. Jak donosi „La Gazzetta”, celem numer jeden nowego trenera, Christiana Chivu, jest sprowadzenie duńskiego pomocnika Genoi, Mortena Frendrupa. To zawodnik o zupełnie innym profilu niż Piotr Zieliński – typowy „przecinak”, gracz od odbioru piłki, który w poprzednim sezonie zanotował najwięcej odbiorów w całej Serie A. To pokazuje, w jakim kierunku taktycznym chce iść Inter. Dyrektor sportowy Piero Ausilio ma obserwować Duńczyka od co najmniej roku.
Czas na trudne decyzje
Ta sytuacja to z pewnością ogromne rozczarowanie dla polskiego pomocnika. Transfer do Interu miał być spełnieniem marzeń, a może zakończyć się po zaledwie jednym sezonie. Wszystko wskazuje na to, że jeśli tylko znajdzie się klub gotów sprostać jego wymaganiom finansowym, Inter nie będzie robił przeszkód w jego odejściu. Najbliższe tygodnie pokażą, jaka przyszłość czeka Piotra Zielińskiego.
