Reinier
To koniec historii, która miała być opowieścią o narodzinach nowej, brazylijskiej gwiazdy na Santiago Bernabéu. Jak donoszą hiszpańskie media, Real Madryt podjął ostateczną i definitywną decyzję w sprawie przyszłości Reiniera Jesusa. 23-letni pomocnik, sprowadzony kilka lat temu za gigantyczne pieniądze, został skierowany na treningi do drugiego zespołu. To jasny sygnał, że jego przygoda w Madrycie dobiegła końca, zanim na dobre się rozpoczęła.
„Wielki talent”, który nigdy nie zadebiutował
Przypomnijmy, że Reinier trafił do Realu Madryt w 2020 roku z Flamengo jako 17-letni „cudowne dziecko” brazylijskiej piłki, porównywany do samego Kaki. „Królewscy” zapłacili za niego aż 30 milionów euro, wiążąc z nim ogromne nadzieje. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Przez cztery lata Brazylijczyk nie zdołał zadebiutować w pierwszym zespole, nie rozgrywając w jego barwach ani jednego oficjalnego spotkania. To historia jednego z największych i najdroższych niewypałów transferowych w najnowszej historii klubu.
Seria nieudanych wypożyczeń – tułaczka po Europie
Szansą na rozwój i udowodnienie swojej wartości miały być dla niego kolejne wypożyczenia. Niestety, każde z nich kończyło się rozczarowaniem. Reinier nie potrafił odnaleźć się ani w Borussii Dortmund, ani w hiszpańskiej Gironie, ani później we włoskim Frosinone czy Granadzie. W żadnym z tych klubów nie zdołał na stałe przebić się do pierwszego składu i pokazać pełni swojego ogromnego talentu. Każde kolejne wypożyczenie oddalało go od pierwszego składu Realu, a jego kariera utknęła w martwym punkcie.
Co dalej? Rozwiązanie kontraktu i powrót do Brazylii?
Po ostatnim, nieudanym okresie, stało się jasne, że cierpliwość w Madrycie się skończyła. Skierowanie go do rezerw, w których nawet trener Álvaro Arbeloa nie widzi dla niego miejsca, jest ostatecznym sygnałem. Jak donoszą media, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest teraz rozwiązanie obowiązującego do 2026 roku kontraktu za porozumieniem stron. To pozwoliłoby Realowi zaoszczędzić na jego pensji, a zawodnikowi dałoby wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem wydaje się być powrót do Brazylii, gdzie wciąż jest cenionym zawodnikiem. Zainteresowanie jego pozyskaniem ma wyrażać między innymi jego macierzysty klub, Flamengo.
Gorzka lekcja futbolu
Historia, której bohaterem jest Reinier, to niezwykle smutna i pouczająca opowieść. To dowód na to, jak gigantyczna jest presja w największych klubach świata i jak trudno jest młodemu zawodnikowi przebić się w tak naszpikowanej gwiazdami kadrze. To także przestroga, że nawet największy talent i ogromne pieniądze nie są gwarancją sukcesu. Dla Brazylijczyka, który wciąż ma zaledwie 23 lata, kluczowe jest teraz znalezienie miejsca, w którym będzie mógł regularnie grać i wreszcie zacząć spełniać pokładane w nim przed laty nadzieje.
