Adrian Dieguez
To niezwykle zaskakująca i nagła wiadomość z obozu Jagiellonii Białystok. Jak oficjalnie poinformował klub, kontrakt z hiszpańskim obrońcą, Adriánem Diéguezem, został rozwiązany za porozumieniem stron. 29-latek, który jeszcze w sezonie 2023/24 był filarem defensywy, opuszcza „Jagę” w atmosferze konfliktu. Jak donoszą media, powodem rozstania miało być niezadowolenie zawodnika z braku gry i utraty miejsca w składzie u trenera Adriana Siemieńca.
Kulisy rozstania – co wydarzyło się w ostatnich dniach?
Punktem zapalnym całej sytuacji miał być mecz eliminacji Ligi Konferencji z FK Novi Pazar. W obliczu kontuzji Yukiego Kobayashiego, Adrián Diéguez spodziewał się, że to on zajmie jego miejsce w składzie. Trener Siemieniec postawił jednak na Dusana Stojinovicia. Ta decyzja miała rozwścieczyć Hiszpana, który swoje niezadowolenie okazywał bardzo wyraźnie. W efekcie, nie znalazł się on nawet w kadrze na kolejny, ligowy mecz z Widzewem Łódź. Kilka dni później klub wydał oficjalny komunikat, w którym poinformowano, że „dotychczasowa formuła współpracy się wyczerpała”, co jest dyplomatycznym określeniem na poważny konflikt na linii trener-zawodnik.
Sylwetka zawodnika – kim był Adrián Diéguez dla Jagiellonii?
Odejście Hiszpana jest tym bardziej zaskakujące, że jeszcze niedawno był on kluczową postacią zespołu. W mistrzowskim sezonie 2023/24 rozegrał aż 30 meczów w Ekstraklasie, tworząc solidny duet stoperów z Mateuszem Skrzypczakiem. Jego pozycję w zespole osłabiła jednak poważna kontuzja więzadeł w kolanie, której doznał pod koniec tamtych rozgrywek. Wrócił do gry, ale w nowym sezonie, po letniej rewolucji transferowej, jego sytuacja w klubie diametralnie się zmieniła. Łącznie w barwach „Jagi” Adrián Diéguez rozegrał 63 mecze, w których zdobył jednego gola.
Nowa hierarchia w obronie – dlaczego zabrakło dla niego miejsca?
Kluczem do zrozumienia tej sytuacji jest letnia ofensywa transferowa Jagiellonii. Do klubu dołączyli nowi, jakościowi środkowi obrońcy, tacy jak Bernardo Vital i Yuki Kobayashi, a w kadrze wciąż był Dusan Stojinović. Konkurencja na środku obrony stała się ogromna, a Adrián Diéguez z podstawowego zawodnika stał się jednym z kilku równorzędnych kandydatów do gry. W nowej układance trenera Siemieńca po prostu zabrakło dla niego gwarantowanego miejsca, z czym ambitny Hiszpan nie potrafił się pogodzić.
Nagły koniec współpracy
Ta historia to dowód na to, jak szybko w futbolu wszystko może się zmienić. Jeszcze niedawno filar mistrzowskiej drużyny, dziś już były zawodnik. Rozstanie wydaje się być najlepszym rozwiązaniem dla obu stron. Klub pozbył się niezadowolonego gracza, a Adrián Diéguez będzie mógł poszukać nowego pracodawcy, w którym będzie miał pewne miejsce w pierwszym składzie. Kibice w Białymstoku z pewnością nie tak wyobrażali sobie koniec jego przygody z „Jagą”.
Zobacz także:
- Zbigniew Boniek wskazał mistrza Polski. „To ich obowiązek, kto będzie drugi, będzie pierwszym przegranym”
- Zwrot akcji w sprawie transferu! João Félix blisko dołączenia do Cristiano Ronaldo w Al-Nassr
- Nicolas Jackson na wylocie z Chelsea! Barcelona i Juventus walczą o napastnika
- Álex Pozo: „Jesus Imáz jest tu dla mnie jak ojciec albo jak brat”
