James Trafford
To jeden z najciekawszych powrotów tego lata w Premier League. Jak oficjalnie poinformował klub, Manchester City sfinalizował transfer swojego wychowanka. Angielski bramkarz, James Trafford, po dwóch latach spędzonych w Burnley, wraca na stare śmieci, podpisując kontrakt do połowy 2030 roku. „The Citizens” odkupili 22-latka za kwotę 31 milionów euro, a o nadziejach, jakie z nim wiążą, najlepiej świadczy numer, z jakim będzie występował na koszulce.
Droga na szczyt – jak Trafford zapracował na powrót?
James Trafford był związany z akademią Manchesteru City od 2015 roku, jednak aby nabrać doświadczenia, musiał szukać regularnej gry w innych klubach. Przełomem w jego karierze okazał się transfer definitywny do Burnley, do którego trafił dwa lata temu za nieco ponad 17 milionów euro. Zmiana barw okazała się dla niego strzałem w dziesiątkę. Młody bramkarz poczynił tak ogromne postępy, że nie tylko stał się jednym z najlepszych na swojej pozycji na zapleczu Premier League, ale także trafił do seniorskiej reprezentacji Anglii. Jego fantastyczna forma nie umknęła uwadze działaczy jego macierzystego klubu.
Inteligentna strategia czy przyznanie się do błędu?
Historia, której bohaterem jest James Trafford, to przykład nowoczesnego zarządzania w futbolu. Manchester City, sprzedając go do Burnley, najprawdopodobniej zapewnił sobie klauzulę odkupu. To strategia, która pozwala młodym wychowankom na regularną grę i rozwój w innym środowisku. Jeśli zawodnik „eksploduje” talentem, klub macierzysty może go sprowadzić z powrotem, choć oczywiście za znacznie wyższą cenę. W tym przypadku, biorąc pod uwagę niesamowity rozwój bramkarza, strategia ta okazała się dla City skuteczna, choć kosztowna.
Numer „1” i zmiana warty – co z Edersonem i Ortegą?
Najciekawszym aspektem tego transferu jest numer, jaki otrzymał Anglik. Będzie on występował w koszulce z numerem „1”, co jest jasnym sygnałem, że nie wraca on do klubu w roli rezerwowego, ale jako realny kandydat do walki o miejsce w pierwszym składzie. Jego przybycie może być wstępem do przetasowań w bramce „The Citizens”. Od dłuższego czasu media łączą z odejściem zarówno Edersona, jak i jego zmiennika, Stefana Ortegę. Czas pokaże, czy James Trafford od razu rzuci wyzwanie Brazylijczykowi.
Część większej przebudowy
22-letni bramkarz jest już szóstym zawodnikiem, który tego lata dołączył do Manchesteru City. Poza nim drużynę wzmocnili Tijjani Reijnders, Rayan Aït-Nouri, Rayan Cherki, Sverre Nypan i Marcus Bettinelli. To pokazuje, że w zespole trwa przebudowa, a sprowadzenie młodego, utalentowanego Anglika jest jej ważnym elementem. Kibice z niecierpliwością czekają na start nowego sezonu i walkę o bluzę z numerem jeden na Etihad Stadium.
