Alexander Isak
Saga transferowa z udziałem Alexandra Isaka weszła w decydującą fazę. Jak donoszą czołowi dziennikarze, David Ornstein i Fabrizio Romano, Liverpool złożył za napastnika Newcastle oficjalną ofertę wartą 140 milionów euro plus bonusy, która została jednak natychmiast odrzucona. Sytuacja jest niezwykle napięta, ponieważ sam zawodnik jest zdeterminowany, by przenieść się na Anfield.
Newcastle stawia weto
Klub z St James’ Park zajął twarde stanowisko w sprawie swojej gwiazdy. Władze „Srok” nie zamierzają sprzedawać Szweda, dopóki nie znajdą dla niego następcy. To zadanie jest niezwykle trudne, ponieważ ich główny cel, Benjamin Šeško, jest faworytem do wzmocnienia Manchesteru United. Postawiony pod ścianą klub na razie nie ugina się pod presją, nawet w obliczu tak gigantycznej oferty.
Bunt i determinacja zawodnika
Tymczasem Alexander Isak jasno zadeklarował chęć transferu do Liverpoolu. Według doniesień, od tygodnia pozostaje on w stałym kontakcie z „The Reds” i osiągnął już nawet ustne porozumienie w sprawie kontraktu, który miałby obowiązywać do 2031 roku. Co więcej, napastnik nie poleciał z drużyną na tournée do Korei Południowej i trenuje indywidualnie w ośrodku swojego byłego klubu, Realu Sociedad. Oficjalnym powodem jest uraz uda, jednak w Newcastle panuje przekonanie, że to świadoma decyzja, mająca na celu wymuszenie transferu.
Próba zatrzymania gwiazdy
Władze Newcastle próbowały jeszcze przekonać swojego napastnika do pozostania, oferując mu nowy kontrakt z wpisaną klauzulą wykupu, która miałaby obowiązywać od przyszłego sezonu. Mimo zaangażowania liderów drużyny w rozmowy, stanowisko Szweda nie uległo zmianie – chce on odejść już teraz.
Sytuacja stała się patowa. Liverpool i Alexander Isak dążą do transferu, ale Newcastle, nie mając następcy, blokuje odejście. To klasyczna, letnia saga transferowa, w której wola piłkarza zderza się z siłą kontraktu i interesem klubu. Najbliższe dni pokażą, czy Liverpool zdecyduje się na kolejny ruch, czy też gwiazdor Premier League będzie zmuszony pozostać w klubie wbrew własnej woli.
Zobacz także:
- Koniec sagi! Victor Osimhen w Galatasaray za rekordowe 75 milionów euro
- Oficjalnie: Maciej Gajos wraca do Polski! Wieczysta Kraków z kolejnym głośnym wzmocnieniem
- Gwiazda Barcelony może odejść! Ronald Araujo na celowniku giganta z Premier League
- Druga szansa dla króla strzelców. Jean-Pierre Nsame i jego specjalny plan na powrót do formy
