Zagłębie Lubin - Korona Kielce
Spotkanie Zagłębie Lubin – Korona Kielce zakończyło się podziałem punktów po remisie 1:1. Mecz, który przez większość czasu był bardzo słabym i nudnym widowiskiem, ożywił się na zaledwie trzy minuty w drugiej połowie, kiedy to obie drużyny zdobyły po jednej bramce, wykorzystując fatalne błędy rywali. Kielczanie mogą czuć większy niedosyt, bo w końcówce zmarnowali stuprocentową okazję na zwycięstwo.
Pierwsza połowa do zapomnienia
Pierwsze 45 minut meczu Zagłębie Lubin – Korona Kielce to jedno z tych spotkań, o których kibice chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Gra toczyła się w wolnym tempie, głównie w środku pola, a obu drużynom brakowało pomysłu na skonstruowanie groźnej akcji. Poza kilkoma niecelnymi strzałami i zablokowanymi dośrodkowaniami, na boisku nie działo się praktycznie nic, co mogłoby rozgrzać publiczność.
Trzy minuty szaleństwa i kuriozalne gole
Druga połowa długo wyglądała podobnie, aż do 68. minuty, kiedy spotkanie nagle eksplodowało. Najpierw fatalny błąd popełnili obrońcy Zagłębia, co wykorzystał wprowadzony po przerwie Antonin, dając Koronie prowadzenie mocnym strzałem z ostrego kąta. Radość gości nie trwała jednak długo. Zaledwie trzy minuty później równie beznadziejnie zachował się obrońca Korony, Budnicki. Jego stratę wykorzystał Jakub Sypek, który zagrał do Michalisa Kossidisa, a ten spokojnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Korona mogła to wygrać
Mimo szybkiej odpowiedzi gospodarzy, to Korona Kielce była bliżej zwycięstwa. W 86. minucie goście powinni byli zamknąć mecz. Po zablokowanym strzale piłka spadła pod nogi Antonina, który z sześciu metrów, mając przed sobą pustą bramkę, w niewytłumaczalny sposób spudłował. To była bez wątpienia najlepsza okazja w całym spotkaniu.
Ostatecznie mecz Zagłębie Lubin – Korona Kielce zakończył się wynikiem 1:1, który nie satysfakcjonuje w pełni żadnej ze stron. Kielczanie mogą jednak czuć znacznie większy niedosyt, bo do zwycięstwa zabrakło im jedynie skuteczności w kluczowym momencie. Z przebiegu gry to oni wydawali się drużyną lepszą i bardziej zasługującą na komplet punktów.
Zobacz także:
- Czy będzie kara dla GKS Tychy? PZPN stawia ultimatum po zamknięciu stadionu dla kibiców Wisły
- Niespodziewana zmiana w bramce Widzewa! Doświadczony lider na ławce, szansa dla debiutanta
- Wielka bitwa o gwiazdę Premier League! Alexander Isak chce do Liverpoolu, Newcastle odrzuca 140 milionów
- Koniec sagi! Victor Osimhen w Galatasaray za rekordowe 75 milionów euro
