Cracovia - Lechia Gdańsk
Niezwykle emocjonujące spotkanie Cracovia – Lechia Gdańsk zakończyło się podziałem punktów po remisie 2:2. Faworyzowani gospodarze, liderzy tabeli, musieli dwukrotnie odrabiać straty i uratowali cenny punkt dopiero w doliczonym czasie gry. Dla zamykającej tabelę Lechii to pierwszy i niezwykle cenny punkt zdobyty w tym sezonie w dramatycznych okolicznościach.
Lechia dwukrotnie obejmowała prowadzenie
Mecz, który miał być jednostronnym widowiskiem, od samego początku obfitował w niespodzianki. To goście z Gdańska, zamykający ligową stawkę, objęli prowadzenie już w 9. minucie po trafieniu Tomáša Bobčka. Po przerwie, gdy na tablicy wyników widniał remis 1:1, Lechia ponownie zadała cios. W 54. minucie przepięknym uderzeniem z woleja zza pola karnego popisał się Iwan Żelizko, dając gościom drugie prowadzenie w tym spotkaniu.
Dublet Stojilkovicia ratuje „Pasy”
Lider z Krakowa przez cały mecz musiał gonić wynik. Pierwszą bramkę wyrównującą zdobył w 36. minucie Filip Stojilković, który wykorzystał błąd obrony gości. Ten sam zawodnik stał się bohaterem Cracovii w samej końcówce. Kiedy wydawało się, że sensacja stanie się faktem, w 91. minucie Stojilković po dośrodkowaniu w pole karne strzałem głową z bliska doprowadził do wyrównania na 2:2, ratując swój zespół przed porażką.
Cracovia – Lechia Gdańsk: Emocje, słupki i poprzeczka
Spotkanie Cracovia – Lechia Gdańsk obfitowało w wiele groźnych sytuacji pod obiema bramkami. Oprócz czterech goli kibice oglądali również strzały w obramowanie bramki. W pierwszej połowie w słupek trafił Tomáš Bobček, a w drugiej w poprzeczkę uderzył Gustav Henriksson z Cracovii. Obaj bramkarze również mieli pełne ręce roboty, popisując się kilkoma świetnymi interwencjami.
Ostatecznie mecz Cracovia – Lechia Gdańsk, wbrew wszelkim przewidywaniom, okazał się jednym z najciekawszych widowisk kolejki. Lechia zdobyła pierwszy, niezwykle cenny punkt, choć z pewnością czuje niedosyt po stracie prowadzenia w ostatniej chwili. Cracovia z kolei, mimo uratowania remisu, otrzymała poważne ostrzeżenie, że w tej lidze nikt nie odda punktów za darmo.
Zobacz także:
- Christopher Nkunku może opuścić Chelsea! Inter Mediolan w walce o podpis Francuza
- Oficjalnie: Śląsk Wrocław ma nowego skrzydłowego! Miłosz Kozak przenosi się do faworyta 1. Ligi
- Umarł król, niech żyje król? Maciej Kikolski wchodzi do bramki Widzewa i nie zamierza łatwo oddać miejsca – Głos Spod Zegara #6
- Bitwa o napastnika Chelsea! Real Madryt i Barcelona walczą o Nicolasa Jacksona
