Marc Gual
Sytuacja, w jakiej znalazł się Marc Gual w Legii Warszawa, uległa diametralnej zmianie w ciągu zaledwie kilku tygodni. Zaledwie kilka miesięcy po byciu podstawowym napastnikiem, Hiszpan został odsunięty od pierwszego zespołu. Jak potwierdził dziennikarz Paweł Gołaszewski, Marc Gual nie znajdzie się w kadrze na ligowy mecz z Arką Gdynia, co tylko potęguje spekulacje o jego rychłym odejściu z klubu.
Ogromna konkurencja w ataku „Wojskowych”
Letnie okno transferowe przyniosło do Warszawy prawdziwy urodzaj, jeśli chodzi o napastników. Legia za rekordowe pieniądze sprowadziła Miletę Rajovicia, drugą szansę otrzymał i świetnie ją wykorzystuje Jean-Pierre Nsame, a w kadrze jest jeszcze Ilia Szkurin. Tak duża konkurencja sprawiła, że dla Hiszpana zaczęło brakować miejsca. Wygląda na to, że to właśnie Marc Gual jest pierwszą „ofiarą” letniej rewolucji kadrowej.
Decyzja trenera i brak powołań
Trener Edward Iordanescu miał podjąć już decyzję i po prostu zrezygnować z usług Hiszpana. Dowodem na to są ostatnie powołania. Najpierw Marc Gual nie został zgłoszony do kadry na kluczowy dwumecz eliminacji Ligi Europy z AEK Larnaka. Teraz, jak potwierdził Paweł Gołaszewski, zabraknie go również w składzie na ligowe starcie z Arką Gdynia – nie znajdzie się on nawet na ławce rezerwowych.
Słaba forma i zmiana taktyki
Odsunięcie Hiszpana ma mieć związek nie tylko z dużą konkurencją, ale również ze zmianą taktyki oraz oceną sztabu szkoleniowego. W wewnętrznej hierarchii napastników Marc Gual ma obecnie najniższe notowania. W tym sezonie wystąpił tylko w dwumeczu 1. rundy eliminacji Ligi Europy z FK Aktobe, a później ominęły go wszystkie spotkania w Ekstraklasie oraz starcia z Banikiem Ostrava. To pokazuje, jak bardzo jego pozycja w zespole osłabła.
Wszystko wskazuje na to, że Legia Warszawa jest gotowa pożegnać się ze swoim napastnikiem. Całkowite odsunięcie go od kadry meczowej to jasny sygnał, że klub będzie szukał dla niego nowego pracodawcy jeszcze tego lata. Czas pokaże, gdzie ostatecznie wyląduje Marc Gual, ale jego przygoda przy Łazienkowskiej wydaje się dobiegać końca.
Zobacz także:
- Sensacja w Radomiu! Radomiak pokonuje Raków 3:1, wicemistrz Polski znów na deskach
- Pierwsza wygrana po spadku! Śląsk Wrocław pokonuje Ruch Chorzów w hicie 1. Ligi
- Niesamowite emocje w Krakowie! Cracovia ratuje remis z Lechią w doliczonym czasie gry
- Christopher Nkunku może opuścić Chelsea! Inter Mediolan w walce o podpis Francuza
