GKS Tychy - Wisła Kraków
Napięta atmosfera wokół meczu GKS Tychy – Wisła Kraków doprowadziła do niespodziewanego bojkotu ze strony kibiców gospodarzy. Zaledwie dwie godziny przed spotkaniem, Stowarzyszenie Kibiców „Tyski Fan” ogłosiło, że nie będzie prowadzić dopingu i pozostanie poza stadionem. To protest przeciwko decyzji klubu, który pod naciskiem PZPN zgodził się wpuścić na trybuny fanów „Białej Gwiazdy”.
Od zamkniętego sektora do interwencji PZPN
Saga wokół tego spotkania trwała od kilku dni. Początkowo GKS Tychy, podobnie jak wiele innych klubów w 1. Lidze, ogłosił, że nie przyjmie zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków. Oficjalnym powodem miała być awaria systemu wejść na sektorze gości. Sprawie przyjrzał się jednak Polski Związek Piłki Nożnej, który po przeprowadzeniu inspekcji na stadionie zakwestionował argumentację klubu i zagroził konsekwencjami dyscyplinarnymi. Interwencja federacji zmusiła GKS Tychy do zmiany decyzji i zgody na przyjęcie 300 sympatyków Wisły.
Reakcja kibiców GKS Tychy
Decyzja o wpuszczeniu fanów z Krakowa nie spodobała się najzagorzalszym kibicom gospodarzy. W odpowiedzi na ugięcie się klubu pod presją PZPN, Stowarzyszenie Kibiców „Tyski Fan” ogłosiło bojkot. W opublikowanym komunikacie czytamy: „Decyzją Stowarzyszenia Kibiców Tyski Fan – jeśli klub ugnie się pod naciskiem PZPN – dzisiejszy mecz odbędzie się bez flag i bez dopingu, zostajemy pod stadionem”. Oświadczenie zakończono uszczypliwą uwagą: „Jesteśmy wybredni co do towarzystwa na stadionie, szczególnie co do gwardyjskiego towarzystwa”.
GKS Tychy – Wisła Kraków: Mecz w nietypowej atmosferze
W ten sposób doszło do paradoksalnej sytuacji. Mecz GKS Tychy – Wisła Kraków odbędzie się przy udziale kibiców gości, ale bez zorganizowanego dopingu ze strony fanów gospodarzy. Piłkarze GKS-u Tychy w jednym z najważniejszych spotkań sezonu na własnym stadionie zostali pozbawieni wsparcia swojej najgłośniejszej grupy. To pokazuje, jak skomplikowane i napięte są relacje na linii kluby-kibice-PZPN.
Spór wokół meczu GKS Tychy – Wisła Kraków to kolejny rozdział w trwającej od miesięcy dyskusji na temat przyjmowania kibiców „Białej Gwiazdy” na stadionach zaplecza Ekstraklasy. Interwencja PZPN miała rozwiązać problem, ale doprowadziła do jego eskalacji w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.
Zobacz także:
- Droga do raju pełna pułapek. Analiza losowania polskich drużyn w europejskich pucharach
- Znamy potencjalnych rywali w Lidze Europy! Trudne losowanie Lecha, Legia zagra ze Skandynawami?
- Pech jednego, szansą drugiego. Poważna kontuzja Samuela Kozlovský’ego otwiera drzwi dla nowego nabytku
- Losowanie Lecha Poznań w pucharach! Trudna droga do Ligi Mistrzów
