GKS Tychy - Wisła Kraków
Niezwykły, pełen zwrotów akcji i aż siedmiu bramek – taki był mecz GKS Tychy – Wisła Kraków, który zakończył się zwycięstwem gości 4:3. To spotkanie miało być świętem i hitem 1. Ligi, ale niestety, jego sportowy wymiar został przyćmiony przez pozaboiskowe absurdy i bojkot kibiców gospodarzy. Ostatecznie to Wisła po szalonym thrillerze dopisała do swojego konta kolejne trzy punkty i z kompletem zwycięstw umocniła się na czele tabeli.
Bojkot zamiast święta
Atmosfera wokół tego spotkania była gęsta na długo przed pierwszym gwizdkiem. Początkowo GKS Tychy, wzorem innych klubów, nie zamierzał wpuszczać na trybuny kibiców Wisły Kraków, zasłaniając się awarią sektora gości. Sprawa nabrała jednak rozgłosu, a po interwencji PZPN, który zagroził konsekwencjami, tyszanie ugięli się i zgodzili przyjąć fanów „Białej Gwiazdy”. To wywołało wściekłość najzagorzalszych kibiców gospodarzy. Na dwie godziny przed meczem ogłosili oni bojkot, informując, że nie pojawią się na trybunach i nie będą prowadzić dopingu. W ten sposób hit 1. Ligi stał się zakładnikiem pozaboiskowych wojen, a piłkarze obu drużyn musieli grać w cichej i nietypowej atmosferze.
Thriller na boisku
Mimo braku dopingu gospodarzy, piłkarze na boisku dostarczyli kibicom niesamowitych emocji. Strzelanie już w 6. minucie rozpoczął GKS po golu Kacpra Wełniaka. Wisła zdołała wyrównać jeszcze w pierwszej połowie za sprawą Juliusa Ertlthalera. Prawdziwe szaleństwo rozpoczęło się jednak po przerwie. Dublet Ángela Rodado w 55. i 61. minucie dał Wiśle pozornie bezpieczne prowadzenie 3:1. Nic bardziej mylnego. GKS Tychy w niesamowity sposób wrócił do gry – najpierw w 68. minucie bramkę kontaktową zdobył Jakub Bieroński, a w 82. minucie do remisu 3:3 doprowadził Marcel Błachewicz. Ostatnie słowo należało jednak do gości. Zaledwie minutę po wyrównaniu, w 83. minucie, zwycięskiego gola na 4:3 dla Wisły strzelił Julian Lelieveld.
GKS Tychy – Wisła Kraków: Wisła z kompletem punktów
Mecz GKS Tychy – Wisła Kraków był prawdziwym rollercoasterem. Ostatecznie to „Biała Gwiazda” wyszła z tej szalonej rywalizacji zwycięsko. Po trzech kolejkach podopieczni Radosława Sobolewskiego mają na koncie komplet dziewięciu punktów i wysyłają jasny sygnał całej lidze – w tym sezonie interesuje ich tylko i wyłącznie powrót do Ekstraklasy. Tego typu zwycięstwa, odniesione w tak dramatycznych okolicznościach, budują charakter zespołu.
Spotkanie w Tychach z pewnością przejdzie do historii – niestety, zarówno ze względu na fantastyczny thriller na boisku, jak i absurdalną sytuację na trybunach. Mecz GKS Tychy – Wisła Kraków pokazał, że polska piłka wciąż zmaga się z problemami, które potrafią przyćmić nawet najlepsze sportowe widowisko.
Zobacz także:
- Arsenal odrzucił 27 milionów euro! Jakub Kiwior był o krok od transferu do FC Porto
- Manchester United szykuje kosmiczną ofertę! 200 milionów euro za Viniciusa Juniora
- Wielki bój o Ligę Mistrzów! Lech Poznań – Crvena Zvezda w III rundzie eliminacji
- Barcelona mówi „nie”! Odrzucona oferta wymiany Christophera Nkunku za Fermina Lopeza
