Jan Ziółkowski
Wystarczyło kilka dobrych meczów na starcie sezonu, aby Jan Ziółkowski stał się jednym z najgorętszych nazwisk na polskim rynku transferowym. Jak informują kolejni dziennikarze, od Mateusza Borka po Fabrizio Romano, 20-letni obrońca Legii Warszawa znalazł się na listach życzeń klubów z Włoch, Francji, Hiszpanii i Niemiec. Saga transferowa nabiera tempa, a Legia może wkrótce zarobić na swoim wychowanku rekordowe pieniądze.
Jak narodziła się gwiazda?
Jeszcze na początku sezonu Jan Ziółkowski był postrzegany jako wielki talent, ale wciąż melodia przyszłości. Wszystko zmieniło się za sprawą trenera Edwarda Iordanescu, który odważnie postawił na 20-latka w kluczowych meczach eliminacji Ligi Europy z Banikiem Ostrava. Obrońca odwdzięczył się za zaufanie dojrzałą i pewną grą, która nie umknęła uwadze zagranicznych skautów. To właśnie te występy sprawiły, że jego kariera nabrała błyskawicznego przyspieszenia.
Licytacja trwa: od Lyonu po Romę
Karuzela z nazwami klubów zainteresowanych Polakiem kręci się w najlepsze. Najpierw Mateusz Borek na antenie Kanału Sportowego poinformował o zainteresowaniu ze strony Olympique Lyon oraz dwóch klubów z Hiszpanii. Chwilę później Fabrizio Romano potwierdził, że na celowniku 20-latka mają AS Roma, Udinese Calcio oraz Borussia Moenchengladbach. Pojawiły się też pierwsze konkretne oferty. Tomasz Włodarczyk ujawnił, że Udinese zaoferowało trzy miliony euro, co nie zadowoliło Legii. Z kolei według Bartosza Wlaźlaka, Roma jest gotowa zapłacić około 6 milionów euro plus bonusy. To pokazuje, jak z dnia na dzień rośnie wartość, jaką ma Jan Ziółkowski.
Legia w komfortowej sytuacji
Klub z Łazienkowskiej jest w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Jan Ziółkowski ma ważny kontrakt aż do 2028 roku, co oznacza, że Legia nie musi spieszyć się ze sprzedażą i może spokojnie czekać na najlepszą możliwą ofertę. Władze „Wojskowych” nie zamierzają blokować rozwoju swojemu zawodnikowi, ale chcą na nim zarobić kwotę, która odzwierciedla jego ogromny potencjał.
Gracz zdecydowany na Włochy?
Według najnowszych doniesień sam Jan Ziółkowski ma być zdeterminowany, by przenieść się do Rzymu. To stawia włoski klub w roli faworyta do jego pozyskania. Wszystko zależy teraz od tego, czy oba kluby dojdą do porozumienia w kwestii ostatecznej kwoty transferu.
Saga transferowa z udziałem 20-latka to doskonały przykład na to, jak szybko w dzisiejszej piłce można wypromować swoje nazwisko. Jan Ziółkowski z obiecującego talentu w ciągu kilku tygodni stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich piłkarzy. Jego transfer wydaje się być już tylko kwestią czasu.
