Heung-Min Son
Po niemal dekadzie spędzonej w Londynie, Heung-Min Son rozpoczyna nowy rozdział w swojej karierze. Jak oficjalnie potwierdził klub Los Angeles FC, kapitan Tottenhamu Hotspur przenosi się do amerykańskiej Major League Soccer, stając się bohaterem najdroższego transferu w historii tej ligi. Dla 33-letniego Koreańczyka to nowe, ekscytujące wyzwanie.
Koniec pięknej ery w Tottenhamie
Heung-Min Son to bez wątpienia żywa legenda Tottenhamu. Do klubu z północnego Londynu dołączył w 2015 roku i przez blisko dziesięć lat stał się jednym z ulubieńców kibiców oraz ikoną zespołu. Jego lojalność i fantastyczna gra zaowocowały przejęciem opaski kapitana. W barwach „Kogutów” rozegrał łącznie 454 spotkania, w których zdobył imponujące 173 bramki i zanotował 101 asyst. Mimo wciąż wysokiej formy zdecydował się na zmianę otoczenia i poszukanie nowych wyzwań.
Rekordowe 22 miliony i nowa twarz MLS
Amerykański klub był niezwykle zdeterminowany, by go pozyskać. Ostatecznie, jak poinformowało LAFC, zapłacono za niego aż 22 miliony euro. W ten sposób Heung-Min Son stał się najdroższym piłkarzem w historii Major League Soccer, bijąc dotychczasowy rekord. Władze klubu ze słonecznej Kalifornii liczą, że Koreańczyk stanie się nową twarzą MLS i przyciągnie na stadiony tłumy kibiców, zwłaszcza z rynku azjatyckiego.
Długi kontrakt i nowe wyzwanie
Nowa gwiazda Los Angeles FC podpisała kontrakt obowiązujący do 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejne dwa sezony. W nowym zespole spotka swojego byłego kolegę z Tottenhamu, bramkarza Hugo Llorisa. Dla zawodnika, jakim jest Heung-Min Son, jest to szansa na rozpoczęcie nowego etapu w zupełnie innym otoczeniu i środowisku.
Transfer ten to potężne wzmocnienie nie tylko dla Los Angeles FC, ale dla całej amerykańskiej ligi. Pozyskanie tak rozpoznawalnego i wciąż znakomitego gracza, jakim jest Heung-Min Son, to jasny sygnał rosnących ambicji MLS. Koreańczyk w nowym klubie ma walczyć o trofea i udowodnić, że wciąż należy do światowej czołówki.
