kara dla Lecha Poznań
Mecz Lecha Poznań z Crveną Zvezdą może mieć poważne konsekwencje dla mistrza Polski, a możliwa jest surowa kara dla Lecha Poznań. Federacja Piłkarska Kosowa (FFK) złożyła oficjalną skargę do UEFA w związku z prowokacyjnym transparentem, który pojawił się na trybunach przy Bułgarskiej. Sprawa jest niezwykle poważna, a klubowi grożą sankcje dyscyplinarne.
„Kosowo jest Serbskie” – transparent w „kotle”
Spotkanie z mistrzem Serbii od początku miało wymiar nie tylko sportowy, ale i społeczno-polityczny, chociażby ze względu na sponsora gości, rosyjski Gazprom. Niestety, do tych kontrowersji kibice Lecha Poznań dołożyli kolejną. W tzw. „kotle” zawisł transparent z napisem „Kosovo je Srbija”, co znaczy „Kosowo jest Serbskie”. To hasło, stojące w sprzeczności ze stanowiskiem Polski, która uznała niepodległość Kosowa już w 2008 roku, wywołało międzynarodowy skandal.
Stanowcza reakcja i skarga do UEFA
Na niedopuszczalne zachowanie natychmiast zareagowała Federacja Piłkarska Kosowa, która w ostrych słowach potępiła transparent. W oficjalnym oświadczeniu czytamy: „Federacja Piłki Nożnej Kosowa stanowczo potępia wywieszenie przez kibiców Lecha Poznań prowokacyjnego i niedopuszczalnego transparentu. […] Uważamy te działania za poważną, haniebną i niedopuszczalną prowokację polityczną oraz rażące naruszenie zasad UEFA”. To stanowisko jest podstawą do domagania się, aby została nałożona kara dla Lecha Poznań.
Czego domaga się Kosowo?
FFK nie poprzestała na słowach i wszczęła procedurę złożenia oficjalnej skargi do UEFA. Domaga się w niej „podjęcia środków dyscyplinarnych wobec klubu Lech Poznań, odpowiedzialnego za zachowanie swoich kibiców”. Co ciekawe, skarga obejmuje również Crvenę Zvezdę, której zarzuca się „publiczne wypowiedzi podżegające i legitymizujące wiadomości skierowane przeciwko państwu Kosowo”. Oznacza to, że kara dla Lecha Poznań może być tylko częścią szerszych konsekwencji.
UEFA jest znana z bardzo surowego podejścia do manifestacji politycznych na stadionach. W związku z tym, kara dla Lecha Poznań wydaje się być nieunikniona. Może ona przyjąć formę wysokiej grzywny finansowej, zamknięcia części lub całości stadionu na kolejne mecze w europejskich pucharach. Teraz wszystko jest w rękach europejskiej federacji, która musi rozpatrzyć skargę i podjąć decyzję.
Zobacz także:
- Wielki powrót do Włoch? Juventus nie odpuszcza walki o Sandro Tonalego
- Bitwa o gwiazdę Serie A! Arsenal włącza się do walki o Ademolę Lookmana
- Rasmus Højlund chce wrócić do Włoch! AC Milan rozpoczął rozmowy z napastnikiem
- Manchester United ma problem. Antony nie chce odchodzić i odrzuca kolejne oferty
