Legia Warszawa - AEK Larnaka
W rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy, spotkanie Legia Warszawa – AEK Larnaka zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Niestety, ten wynik nie wystarczył do odrobienia strat z pierwszego meczu (1:4), co oznacza, że „Wojskowi” żegnają się z marzeniami o tych rozgrywkach. Po fantastycznym początku i odrodzeniu nadziei, jeden gol gości zadecydował o losach dwumeczu.
Fantastyczny początek i odrodzona nadzieja
Legia przystępowała do tego meczu z misją niemal niemożliwą, ale od pierwszych minut pokazała, że wierzy w odwrócenie losów rywalizacji. Już w 11. minucie prowadzenie dał „Wojskowym” Jean-Pierre Nsame, a zaledwie pięć minut później na 2:0 podwyższył Mileta Rajović. Fantastyczny początek sprawił, że do odrobienia strat brakowało już tylko jednego gola. Nadzieje kibiców były ogromne, zwłaszcza gdy tuż przed przerwą bramka dla AEK-u została anulowana po analizie VAR.
Gol, który zabił marzenia
Niestety, druga połowa rozpoczęła się dla Legii w najgorszy możliwy sposób. W 52. minucie indywidualną akcją popisał się Djordje Ivanović i strzałem tuż przy słupku pokonał Kacpra Tobiasza. Ten gol oznaczał, że Legia do awansu potrzebowała już nie jednej, a dwóch bramek. To trafienie całkowicie podcięło skrzydła gospodarzom, a spotkanie Legia Warszawa – AEK Larnaka straciło na tempie.
Legia Warszawa – AEK Larnaka: Gra w przewadze bez efektu
Nadzieja wróciła jeszcze na chwilę w 72. minucie, kiedy to za drugą żółtą kartkę boisko opuścił Jeremie Gnali. Mimo gry w przewadze przez blisko 20 minut, Legia nie potrafiła stworzyć realnego zagrożenia pod bramką gości. Ataki były chaotyczne i nieskuteczne, a wynik nie uległ już zmianie. Ostatecznie mecz Legia Warszawa – AEK Larnaka zakończył się wynikiem 2:1.
To zwycięstwo, które smakuje jak porażka. Legia pokazała charakter i wolę walki, ale jeden błąd w drugiej połowie zadecydował o losach dwumeczu. Teraz przed „Wojskowymi” walka o fazę grupową Ligi Konferencji Europy, co z pewnością jest wynikiem poniżej oczekiwań.
