Widzew Zeljko Sopic
Niedzielny sparing Widzewa z Jagiellonią Białystok miał być tylko kolejnym, rutynowym etapem przygotowań do sezonu, a stał się prawdziwą demonstracją siły i rozbudził apetyty kibiców do czerwoności. W tle wielkiej rewolucji kadrowej, jaka ma miejsce tego lata w Łodzi, wynik 7:1 z byłym wicemistrzem Polski brzmi jak zapowiedź czegoś ekscytującego. Choć spotkania towarzyskie zwykle traktuje się z przymrużeniem oka, to rozmiary tego zwycięstwa i styl gry zaprezentowany przez podopiecznych trenera Sopicia muszą robić wrażenie. Ten konkretny sparing Widzewa niesie ze sobą ogromny ładunek optymizmu przed startem Ekstraklasy.
Pogrom w Opalenicy – Przebieg Meczu i Festiwal Strzelecki
Przebieg tego sparingu Widzewa był od początku do końca jednostronny. Mecz, rozgrywany w nietypowej formule 4×30 minut, aby dać szansę przetestowania jak największej liczby zawodników, toczył się pod dyktando łodzian. Już od pierwszych minut widzewska maszyna, naoliwiona mimo wczesnego etapu przygotowań, ruszyła z impetem. Widzew narzucił wysokie tempo, stosował agresywny pressing, który sprawiał Jagiellonii ogromne problemy z wyprowadzeniem piłki. Taka formuła meczu pozwoliła sztabowi na obszerne testy różnych wariantów personalnych, a mimo ciągłych zmian, dominacja łodzian nie słabła, co jest niezwykle budujące.
Efektem była kanonada i aż siedem bramek dla Widzewa. Festiwal strzelecki był dziełem głównie nowych twarzy w zespole, co dodatkowo cieszy kibiców. Prawdziwy popis dali Nigeryjczyk Samuel Akere i sprowadzony z GKS-u Katowice Sebastian Bergier, którzy ustrzelili po dublecie. Po jednej bramce dołożyli Hiszpan Fran Alvarez i Słowak Samuel Kozlovsky. Siódme trafienie było autorstwa testowanego obrońcy, Nawrockiego. Honorowego gola dla „Jagi” strzelił młody Drachal.
Zobacz skrót i bramki z meczu Widzew Jagiellonia sparing (link do wideo):
Dwa Bieguny Przygotowań – Widzew Nabiera Mocy, Jagiellonia w Dole
Ten sparing Widzewa był jak zderzenie dwóch światów. Z jednej strony zobaczyliśmy zespół z Łodzi, który po rewolucji kadrowej jest niezwykle zmotywowany i „głodny” gry. Nowi zawodnicy, walczący o miejsce w wyjściowej jedenastce, pokazali ogromną intensywność. Z drugiej strony Jagiellonia, która kilka miesięcy temu biła się o europejskie puchary, była cieniem samej siebie. W jej grze brakowało zgrania, błysku i liderów. Mecz toczył się wyłącznie na warunkach łodzian, którzy pokazali, że ich ambitne cele na nadchodzący sezon mają solidne podstawy.
Nowe Twarze Błyszczą – Kto Wyróżnił się w Drużynie Widzewa?
Największym pozytywem, jaki przyniósł ten sparing Widzewa, była postawa nowych zawodników. Na tle wymagającego rywala świetnie pokazali się skrzydłowi – Samuel Akere, sprowadzony by dać drużynie szybkość, robił to doskonale, regularnie uciekając obrońcom i z zimną krwią kończąc akcje. Mariusz Formalczyk z kolei udowodnił swoje doświadczenie z boisk Ekstraklasy, inteligentnie łącząc grę i stwarzając zagrożenie dryblingiem. W środku pola grą dyrygował Albańczyk Lindon Selahi, pokazując spokój i wizję, a Hiszpan Ángel Baena potwierdził, że jego technika to ogromny atut. W defensywie solidnie zaprezentował się Hiszpan Ricardo Visus, a w ataku o swoje walczył Sebastian Bergier, którego występ i pracowitość docenił nawet Rafał Gikiewicz. To pokazuje, że nowe nabytki szybko łapią kontakt z zespołem.
„Cieszy nas Zwycięstwo, ale…” – Głos Rozsądku ze Sztabu
Mimo tak efektownego wyniku, sztab szkoleniowy tonuje nastroje i przypomina, że był to tylko sparing Widzewa. Asystent trenera Sopicia, Marcin Pogorzała, w pomeczowej wypowiedzi zachował spokój: – Cieszy nas zwycięstwo i to, że coraz lepiej wychodzą aspekty taktyczne, nad którymi sporo pracowaliśmy – i te duże, i te mniejsze. Zawodnicy są w dobrej formie fizycznej, czują piłkę. Trzeba jednak podejść spokojnie do wyniku i tego, w jakim momencie przygotowań znajdują się obie drużyny – powiedział. To ważny głos rozsądku, który przypomina, że prawdziwa weryfikacja nadejdzie dopiero w meczach o punkty.
Co Ten Wynik Oznacza dla Widzewa?
Co więc tak naprawdę oznacza ten niedzielny sparing Widzewa? Choć do wyniku meczu towarzyskiego trzeba podchodzić z dystansem, to nie można go bagatelizować. Dla nowo budowanej drużyny tak wysokie zwycięstwo nad renomowanym rywalem to potężny zastrzyk pewności siebie. To sygnał, że pomysły nowego trenera trafiają do zawodników, a nowe twarze szybko adaptują się w zespole. To zamiana abstrakcyjnych założeń z tablicy taktycznej na konkretny, imponujący wynik na boisku. Dla kibiców, którzy po letnich transferach mają ogromne apetyty, jest to potwierdzenie, że ich optymizm nie jest bezpodstawny. Ten mecz pokazał, że cele Widzewa na nowy sezon, czyli walka o górną połowę tabeli, są jak najbardziej realne. Imponujący wynik to sygnał wysłany w kierunku całej ligi.
