kontrowersja Barcelony
FC Barcelona rozpoczęła obronę mistrzowskiego tytułu od wyjazdowego meczu z RCD Mallorcą, a pierwsza połowa tego spotkania już zdążyła wywołać ogromne poruszenie w hiszpańskich mediach. Wszystko za sprawą gola na 2:0, którego zdobył Ferran Torres. Bramka ta padła w bardzo niejasnych okolicznościach, a kontrowersja Barcelony stała się głównym tematem dyskusji po pierwszych 45 minutach gry.
Dominacja i szybkie prowadzenie
Barcelona, mimo problemów kadrowych i braku kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego oraz niezarejestrowanego jeszcze Wojciecha Szczęsnego, od początku narzuciła swoje warunki gry. Już w 8. minucie wynik spotkania otworzył Raphinha, który precyzyjnym strzałem głową zamienił na gola dośrodkowanie od Lamine Yamala. Katalończycy kontrolowali przebieg meczu, a ich przewaga nie podlegała dyskusji.
Gol Ferrana Torresa i wielka kontrowersja Barcelony
Do największych emocji doszło w 23. minucie. Właśnie wtedy padła bramka, która na długo będzie analizowana. W trakcie akcji ofensywnej „Blaugrany”, jeden z zawodników gospodarzy padł na murawę, sygnalizując uraz. Piłkarze Mallorki natychmiast zaczęli domagać się od sędziego przerwania gry, aby umożliwić interwencję sztabu medycznego. Arbiter pozostał jednak niewzruszony i nie użył gwizdka.
Barcelona kontynuowała atak, co doprowadziło do ogromnego zamieszania. Futbolówka ostatecznie trafiła pod nogi Ferrana Torresa, a ten potężnym uderzeniem podwyższył prowadzenie. Ta sytuacja wywołała wściekłość gospodarzy i stała się idealnym przykładem na to, czym jest w tym sezonie kontrowersja Barcelony – działaniem na granicy fair play, które budzi skrajne emocje.
Czerwona kartka dla Muriqiego
Nerwowa atmosfera na boisku dała o sobie znać w 39. minucie. Wtedy to z boiska wyleciał napastnik Mallorki, Vedat Muriqi. Reprezentant Kosowa, walcząc o piłkę, kopnął butem w twarz interweniującego bramkarza Barcelony, Joana Garcíę. Golkiper, dla którego był to debiut w lidze, przez długi czas nie podnosił się z murawy. Sędzia po analizie sytuacji nie miał wątpliwości i pokazał Muriqiemu czerwoną kartkę, co dodatkowo skomplikowało sytuację gospodarzy. Jednak bramka Ferrana Torresa to największa kontrowersja Barcelony.
Zobacz także:
- Transfer zablokowany! Manchester United musi poczekać na Carlosa Baleby
- Nowe fakty w sprawie Jonatana Brauta Brunesa! Został zesłany do rezerw, ale to nie wina Papszuna?
- „Jesteśmy w tym samym punkcie”. Prezes Widzewa grzmi po kontrowersjach i zapowiada interwencję
- Dwa gole anulowane przez VAR! Lech Poznań w końcówce ratuje remis z Koroną Kielce
