Arkadiusz Milik
Przyszłość Arkadiusza Milika w Juventusie stanęła pod dużym znakiem zapytania. Po straconym przez kontuzję sezonie 2024/25 polski napastnik nie jest pierwszym wyborem w ataku „Starej Damy”. Jak informują hiszpańskie media, z dziennikarzem Matteo Moretto na czele, sytuację tę chce wykorzystać Real Betis, który rozpoczął rozmowy w sprawie wypożyczenia Polaka.
Trudny czas po kontuzji
Kariera, którą w ostatnich latach prowadzi Arkadiusz Milik, jest naznaczona walką z urazami. Po obiecującym początku w Turynie i strzeleniu 17 goli w 75 występach ostatni sezon był dla niego kompletnie stracony. Z tego powodu jego pozycja w zespole osłabła, a Juventus jest gotów pozwolić mu odejść na wypożyczenie, aby mógł regularnie grać i odbudować formę. Mimo że kontrakt Polaka został niedawno przedłużony do 2027 roku, klub aktywnie szuka dla niego nowego miejsca.
Real Betis chce wypożyczyć Polaka
Według informacji hiszpańskich źródeł, w tym „Somos Balompie”, najbardziej zdeterminowany w walce o podpis Polaka jest Real Betis. Klub z Sewilli jest zainteresowany rocznym wypożyczeniem 31-letniego napastnika. Kontakty między klubami miały już zostać nawiązane. Dla zespołu z La Liga, Arkadiusz Milik byłby ogromnym wzmocnieniem siły ataku i gwarancją bramek, co pokazywał w swoich poprzednich klubach.
Arkadiusz Milik i powrót do regularnej gry
Dla samego zawodnika taki ruch byłby idealnym rozwiązaniem. Arkadiusz Milik potrzebuje regularnych występów, aby wrócić do najwyższej dyspozycji i powalczyć o miejsce w reprezentacji Polski. W Juventusie, przy dużej konkurencji, mógłby mieć z tym problem. Transfer do tak silnej ligi jak hiszpańska i gra w barwach Realu Betis to z pewnością kusząca propozycja, która pozwoliłaby mu znów udowodnić swoją jakość na europejskim poziomie.
Zobacz także:
- Sędziowski hat-trick i narastająca frustracja. Błędy sędziowskie definiują grę Widzewa, czy są zasłoną dla drużyny i trenera? – Głos Spod Zegara #9
- Ostatnia prosta do raju. Przed nami decydujące starcia o Ligę Mistrzów
- Newcastle United ogłasza wielki transfer. Jacob Ramsey dołącza do „Srok”
- Słodko-gorzki debiut w Arsenalu. Viktor Gyökeres „niewidoczny” w hicie Premier League
