Jan Bednarek
Reprezentant Polski, Jan Bednarek, rośnie na lidera defensywy FC Porto. Po udanym debiucie w pierwszej kolejce, w wyjazdowym meczu z Gil Vicente Polak zaprezentował się jeszcze lepiej. Zagrał bezbłędnie przez pełne 90 minut, pomógł drużynie w odniesieniu zwycięstwa 2:0, a w pewnym momencie musiał nawet uspokajać kapitana zespołu, Diogo Costę. Jego występ wywołał zachwyt kibiców i ekspertów.
Bezbłędny w obronie
Po tym, jak w inauguracyjnej kolejce z Vitorią Guimaraes (3:0) opuścił boisko w 65. minucie z powodu drobnego urazu, tym razem Jan Bednarek rozegrał całe spotkanie. W starciu z Gil Vicente był ostoją defensywy „Smoków”. Przez cały mecz grał pewnie, zaliczał udane interwencje i znakomicie kierował linią obrony. Co więcej, po raz pierwszy od listopada 2023 roku udało mu się zanotować dwa czyste konta z rzędu w meczach ligowych, co jest dla niego kamieniem milowym.
Uspokajał kapitana i pokazał charakter
Szczególną uwagę kibiców Jan Bednarek zwrócił na siebie pod koniec pierwszej połowy. Wtedy to kapitan FC Porto, bramkarz Diogo Costa, wdał się w ostrą dyskusję z sędzią. To właśnie Polak jako pierwszy podbiegł do swojego kolegi z zespołu i zaczął go uspokajać, wykazując się niezwykłą dojrzałością i cechami przywódczymi. Ten gest nie umknął uwadze fanów, a część z nich już teraz sugeruje, że to właśnie Jan Bednarek powinien nosić kapitańską opaskę.
„Kamień milowy w karierze”
Świetny występ Polaka został doceniony przez ekspertów. Dziennikarz Filip Macuda napisał na platformie X: „Powtórzę się – transfer ze słabego Southampton do wielkiego FC Porto to kamień milowy. Niektórzy już dziś widzą w nim czołowego obrońcę ligi. Oby tak dalej„. Wygląda na to, że Jan Bednarek po trudnym okresie w Anglii, zakończonym spadkiem jego drużyny z Premier League, znalazł idealne miejsce do odbudowy swojej kariery na najwyższym europejskim poziomie.
