Hibernian - Legia Warszawa
W pierwszym meczu IV, decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy, Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Hibernian FC 2:1. „Wojskowi” przez większość spotkania kontrolowali przebieg gry i wydawało się, że wywiozą z Edynburga dwubramkową zaliczkę. Niestety, gol stracony w końcówce sprawia, że przed rewanżem w Warszawie wciąż wszystko jest sprawą otwartą.
Hibernian – Legia Warszawa: Trudny początek i przełamanie z VAR-em
Spotkanie Hibernian – Legia Warszawa rozpoczęło się od nawałnicy gospodarzy, którzy od pierwszej minuty ruszyli do ataku. Już w pierwszych akcjach Kacper Tobiasz musiał interweniować, ratując swój zespół. Z czasem „Wojskowi” uspokoili grę i zaczęli przejmować inicjatywę. Przełom nastąpił w 31. minucie, gdy po strzale Rafała Augustyniaka i interwencji bramkarza, piłka trafiła w rękę obrońcy Hibernian. Po analizie VAR sędzia podyktował rzut karny, który pewnie na gola zamienił Jean-Pierre Nsame, dając Legii prowadzenie.
Hibernian – Legia Warszawa: Gol do szatni i anulowane trafienie
Podopieczni Ediego Iordanescu poszli za ciosem i tuż przed przerwą podwyższyli prowadzenie. W doliczonym czasie pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Paweł Wszołek, co postawiło Legię w komfortowej sytuacji.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W 61. minucie do siatki trafił Bartosz Kapustka, ale jego gol po kolejnej analizie VAR został anulowany z powodu spalonego.
Hibernian – Legia Warszawa: Szkoda bramki w końcówce
Mimo pełnej kontroli i kilku zmarnowanych okazji, m.in. przez Wahana Biczachczjana i Bartosza Kapustkę, Legia nie zdołała strzelić trzeciego gola. Niestety, w końcówce spotkania do głosu doszli gospodarze. W 87. minucie Kacper Tobiasz popisał się jeszcze kapitalną paradą, ale przy dobitce Josha Mulligana był już bezradny. Ostatecznie mecz Hibernian – Legia Warszawa zakończył się wynikiem 1:2. To dobra zaliczka, ale stracona bramka sprawia, że w rewanżu na stadionie przy Łazienkowskiej z pewnością nie zabraknie emocji.
Zobacz także:
- Skromna zaliczka „Medalików”. Raków Częstochowa wygrywa, ale nie zachwyca
- Demolka w Poznaniu! Lech Poznań rozbity przez Genk, rewanż misją niemożliwą
- Autostrada do Europy. Jagiellonia Białystok rozbiła Dinamo Tirana 3:0
- Koniec sagi. Efthymis Koulouris odchodzi z Pogoni Szczecin do Arabii Saudyjskiej
