Željko Sopić
W jednym z naszych niedawnych artykułów z cyklu Głos Spod Zegara opowiadaliśmy się za tym, by dać czas trenerowi, jakim był Żeljko Sopić, mimo jego często oschłych wypowiedzi medialnych. Opieraliśmy się jednak na tym, co było widoczne na zewnątrz. Najnowsze doniesienia odsłaniają jednak zupełnie inny, mroczny obraz, pokazując, że pod powierzchnią kryły się głębokie konflikty i fatalna atmosfera w szatni, której symbolem stało się upokorzenie kapitana drużyny.
„Szansa była, szansa poszła”. Jak Żeljko Sopić potraktował kapitana
Nowe światło na kulisy pracy Chorwata w Łodzi rzucił Bartłomiej Stańdo na kanale „Sektor Widzew”. Dziennikarz ujawnił szokującą sytuację, która miała miejsce w przerwie meczu z Wisłą Płock. W jej centrum znalazł się kapitan drużyny, Bartłomiej Pawłowski, który został zmieniony po pierwszej połowie. W szatni trener miał go „zmasakrować”. „Na tablicy było jedenaście magnesów. Sopić wziął ten odpowiadający Pawłowskiemu, popatrzył na niego i powiedział: »Szansa była, szansa poszła«. I wrzucił Pawłowskiego do kosza, dosłownie” – ujawnił Stańdo. Takie zachowanie wobec lidera i autorytetu w zespole miało być jednym z przykładów fatalnej atmosfery.
Zła atmosfera i słabe wyniki
Publiczne upokorzenie kapitana było symptomem głębszych problemów. Jak relacjonuje dziennikarz, nigdy wcześniej tak wiele osób w klubie nie mówiło o tak złej atmosferze w szatni. To, w połączeniu ze słabymi wynikami (dziewiąte miejsce w tabeli) i publiczną krytyką klubu ze strony trenera, przelało czarę goryczy. Władze klubu miały wrażenie, że Żeljko Sopić próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność za kryzys. Jego kadencja w Widzewie potrwała zaledwie 161 dni.
Trudna sytuacja Bartłomieja Pawłowskiego
Cała sytuacja była szczególnie trudna dla Bartłomieja Pawłowskiego. Kapitan, który od powrotu do klubu w 2022 roku jest kluczową postacią na boisku i w szatni, stracił niemal cały poprzedni sezon z powodu poważnej kontuzji. W obecnych rozgrywkach pod wodzą Chorwata zagrał tylko w trzech meczach, a jedyny występ od pierwszej minuty zakończył się dla niego w tak upokarzający sposób. Zwolnienie trenera, jakim był Żeljko Sopić, może być dla niego nowym otwarciem i szansą na odbudowę pozycji w zespole.
Zobacz także:
- Liverpool ma plan „B”! Jeśli nie Isak, celem będzie Rodrygo z Realu Madryt
- Borek dosadnie o transferze Legii. „Desperacja. Nikt tego nie kalkulował”
- Amorim bezradny po kompromitacji. „Nie mam nic do powiedzenia. To jest granica”
- Koniec spekulacji! Xavi Simons wybrał Chelsea i odrzucił Tottenham
