Ruch Chorzów - ŁKS Łódź
W szlagierowym spotkaniu Fortuna 1. Ligi Ruch Chorzów pokonał na własnym stadionie ŁKS Łódź 2:1. Bohaterem gospodarzy został Piotr Ceglarz, autor dwóch bramek w pierwszej połowie. Goście zdołali odpowiedzieć tylko trafieniem w doliczonym czasie gry, co zapewniło niezwykle emocjonującą końcówkę. Ostatecznie mecz Ruch Chorzów – ŁKS Łódź zakończył się cennym zwycięstwem Niebieskich.
Dublet Ceglarza ustawił mecz w pierwszej połowie
Początek spotkania mógł być dla ŁKS-u wstrząsem, gdy już w 3. minucie piłka wpadła do siatki Aleksandra Bobka. Sędzia po analizie VAR anulował jednak gola z powodu zagrania ręką. Niezrażeni chorzowianie kontynuowali ataki i w 33. minucie dopięli swego. Po składnej akcji Piotr Ceglarz płaskim strzałem dał Ruchowi prowadzenie. Tuż przed przerwą sytuacja łodzian stała się jeszcze trudniejsza. W 43. minucie szarżującego w polu karnym Nagamatsu sfaulował Ernst, a sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł ponownie Ceglarz i pewnym strzałem podwyższył wynik. Dzięki temu do przerwy w meczu Ruch Chorzów – ŁKS Łódź gospodarze prowadzili 2:0.
Pogoń ŁKS-u i walka do samego końca
Druga połowa spotkania Ruch Chorzów – ŁKS Łódź rozpoczęła się od zmian w zespole gości, którzy przeszli na bardziej ofensywne ustawienie. Mimo to, dobrze zorganizowana defensywa Ruchu przez długi czas nie pozwalała łodzianom na stworzenie klarownych sytuacji. To chorzowianie byli bliżej zdobycia trzeciej bramki, jednak kilkukrotnie dobrze interweniował Bobek. W miarę upływu czasu gra się zaostrzała, a ŁKS próbował odwrócić losy meczu, jednak ich ataki były chaotyczne i niedokładne.
Gol kontaktowy i dreszczowiec w końcówce
Nadzieję w serca kibiców z Łodzi wlał dopiero gol w doliczonym czasie gry. W 92. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i ogromnym zamieszaniu w polu karnym, piłkę do siatki skierował Jesper Loffelsend. Kontaktowa bramka sprawiła, że ostatnie minuty były niezwykle nerwowe. ŁKS postawił wszystko na jedną kartę, ale Ruch zdołał się obronić i dowieźć cenne zwycięstwo do końca. Tym samym hit kolejki, mecz Ruch Chorzów – ŁKS Łódź, padł łupem gospodarzy, którzy umocnili swoją pozycję w czołówce tabeli.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Liverpool wygrywa po karnym w doliczonym czasie gry
- Koncert Warszawskiej drużyny, Radomiak rozbity przez Legionistów
- Motor Lublin tylko zremisował z Termaliką. Karny zabrał gospodarzom zwycięstwo
- Raków chce uciec ze strefy spadkowej. Na ich drodze nieobliczalny Górnik
