Jose Mourinho
Wygląda na to, że saga związana z przyszłością José Mourinho dobiegła końca. Jak donoszą czołowe portugalskie media, na czele z dziennikiem „A Bola” i znanym dziennikarzem Pedro Almeidą, legendarny szkoleniowiec po ponad dwudziestu latach wraca do ojczyzny, by objąć stery Benfiki Lizbona. Negocjacje są na ostatniej prostej, a debiut Portugalczyka ma nastąpić już w najbliższą sobotę.
Ironia losu i szybkie negocjacje
W całej historii jest spora doza ironii. Jeszcze kilka tygodni temu Jose Mourinho stracił posadę w tureckim Fenerbahçe po tym, jak jego zespół odpadł w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jego katem okazała się wówczas… Benfica. Jak widać, bez pracy „The Special One” nie pozostawał długo. Jego ostatnia wizyta w Portugalii, podczas której był widziany na meczu FC Porto, tylko podsyciła spekulacje, które teraz znajdują swoje potwierdzenie.
„The Special One” ponownie w Lizbonie
Według „A Boli”, obie strony doszły już do porozumienia, a sam Jose Mourinho był niezwykle zainteresowany możliwością pracy na Estádio da Luz. Ostatnie szczegóły umowy mają zostać dopięte w środę. Dziennikarz Pedro Almeida idzie o krok dalej i nie pozostawia żadnych wątpliwości. „José Mourinho jest nowym trenerem Benfiki” – napisał krótko na portalu X. Plan zakłada, że Portugalczyk poprowadzi zespół już w najbliższym ligowym meczu z AFS, co oznacza, że władze Benfiki działały błyskawicznie po zwolnieniu Bruno Lage’a.
Powrót do korzeni po ponad 20 latach
Mało kto pamięta, że dla 62-latka jest to powrót do klubu, w którym stawiał jedne z pierwszych samodzielnych kroków w trenerskiej karierze. W 2000 roku, jeszcze przed wielkimi sukcesami z FC Porto, które poprowadził do triumfu w Lidze Mistrzów, Jose Mourinho przez dziesięć spotkań zasiadał na ławce „Orłów”. Teraz, po ponad dwóch dekadach i zdobyciu niemal wszystkiego w europejskim futbolu, wraca do Lizbony, by rozpocząć nowy, fascynujący rozdział w swojej niezwykłej karierze.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- De Zerbi wściekły na sędziego po porażce z Realem. „Wstyd”
- Sensacja stała się faktem! Jak klub z innej epoki podbija Ligę Mistrzów
- Dyrektor Jagiellonii ujawnia kulisy. Afimico Pululu podjął decyzję o przyszłości
- Xabi Alonso zaskoczył i posadził Viniciusa na ławce. „Nikt nie powinien czuć się urażony”
