Maksymilian Dziuba
Maksymilian Dziuba, uważany za jeden z największych talentów z akademii Lecha Poznań ostatnich lat, przeżywa trudny okres w swojej karierze. Wypożyczenie do pierwszoligowego Śląska Wrocław miało być dla niego krokiem naprzód, jednak 20-latek na razie zawodzi i zamiast w pierwszej drużynie, gra w drugoligowych rezerwach.
Z Bułgarskiej do rezerw Śląska
Produkt renomowanej akademii Lecha, w którym ogromny potencjał widział były trener John van den Brom, miał pójść w ślady Jakuba Modera czy Jakuba Kamińskiego. Jego rozwój jednak wyraźnie wyhamował. Po wypożyczeniu do GKS-u Tychy, kolejnym krokiem miało być regularna gra w walczącym o awans Śląsku Wrocław. Rzeczywistość okazała się brutalna. Pomocnik spisuje się znacznie poniżej oczekiwań, nie zdołał przebić się do składu, a w pierwszej drużynie zagrał w tym sezonie zaledwie 51 minut.
Niepewna przyszłość Maksymiliana Dziuby
W umowie wypożyczenia do Śląska, która obowiązuje do końca czerwca 2026 roku, zawarto opcję wykupu. Biorąc jednak pod uwagę obecną formę zawodnika, jest niezwykle wątpliwe, by wrocławski klub zdecydował się na taki ruch. To stawia pod znakiem zapytania również jego przyszłość w macierzystym klubie. W takiej dyspozycji w Lechu Poznań dla Maksymiliana Dziuby byłoby niezwykle ciężko o jakiekolwiek szanse na grę. Jego kontrakt z „Kolejorzem” jest ważny do 2027 roku, ale niewykluczone, że jeśli jego notowania się nie poprawią, otrzyma on wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.
Niewykorzystany potencjał
Sytuacja jest o tyle frapująca, że w przeszłości Maksymilian Dziuba wzbudzał zainteresowanie zagranicznych klubów, co świadczyło o jego ogromnym potencjale. Obecnie jednak jego kariera znalazła się na ostrym zakręcie. Wypożyczenie do Śląska, które miało być trampoliną, na razie okazuje się bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Najbliższe miesiące będą kluczowe i pokażą, czy kariera Maksymiliana Dziuby wróci na właściwe tory.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Sensacyjny powrót do Ekstraklasy? Nenad Bjelica zaoferowany Pogoni Szczecin
- Inwestycja, która się opłaciła. Chelsea chce nagrodzić Moisesa Caicedo nowym kontraktem
- To on miał zastąpić Busquetsa. Dlaczego Bruno Guimarães nie trafił do Barcelony?
- Real Madryt w tarapatach. Wiadomo, ile potrwa przerwa Alexandra-Arnolda
