Slavia Praga - Bodo/Glimt
Slavia Praga – Bodo/Glimt to mecz, który na długo pozostanie w pamięci kibiców. Czeski zespół prowadził już 2:0, a goście zmarnowali rzut karny. Wydawało się, że pewnie zmierza po trzy punkty na inaugurację Ligi Mistrzów. Norweski mistrz dokonał jednak niemożliwego, zdobywając dwie bramki w końcówce i ratując remis 2:2 w niesamowitych okolicznościach.
Dominacja Slavii i zmarnowany karny gości
Przez większość spotkania wszystko układało się po myśli gospodarzy. Slavia objęła prowadzenie w 23. minucie po golu Youssouphy Mbodjiego.
W drugiej połowie ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Co więcej, w 54. minucie goście mieli idealną okazję na gola kontaktowego, ale rzut karny wykonywany przez Kaspera Høgha fantastycznie obronił Jindřich Staněk. W tym momencie wydawało się, że nic nie odbierze Czechom zwycięstwa.
Szalona końcówka i powrót Bodø/Glimt
Goście z Norwegii pokazali jednak niesamowity charakter. W 78. minucie bramkę kontaktową zdobył rezerwowy Daniel Bassi, dając swojemu zespołowi nadzieję. Prawdziwy dramat dla gospodarzy rozegrał się w 90. minucie. Wtedy to Sondre Fet popisał się fantastycznym uderzeniem z pierwszej piłki, po którym futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki, doprowadzając do wyrównania. Końcówka meczu Slavia Praga – Bodo/Glimt to był prawdziwy szok dla kibiców w Pradze.
Niewiarygodny wynik w meczu Slavia Praga – Bodo/Glimt
Ostatecznie mecz Slavia Praga – Bodo/Glimt zakończył się podziałem punktów, który dla każdej z drużyn ma zupełnie inny smak. Dla Slavii to dwa stracone punkty w meczu, który mieli pod pełną kontrolą. Dla Bodø/Glimt to jeden zdobyty punkt, który w tak dramatycznych okolicznościach smakuje jak zwycięstwo. Dla kibiców, starcie Slavia Praga – Bodo/Glimt było natomiast fantastycznym widowiskiem, pokazującym piękno i nieprzewidywalność futbolu.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Historyczny punkt debiutanta! Pafos w dziesiątkę zatrzymuje Olympiakos!
- Wielki talent na zakręcie. Co dalej z karierą Maksymiliana Dziuby?
- Sensacyjny powrót do Ekstraklasy? Nenad Bjelica zaoferowany Pogoni Szczecin
- Inwestycja, która się opłaciła. Chelsea chce nagrodzić Moisesa Caicedo nowym kontraktem
