Tomasz Ćwiąkała
Tomasz Ćwiąkała w bardzo ostrych słowach odniósł się do ostatnich, chaotycznych wydarzeń w Widzewie Łódź. Dziennikarz wprost stwierdził, że działacze klubu stali się „bohaterami komedii”, zarzucając im brak profesjonalizmu, niepoważne działania i podejmowanie kluczowych decyzji pod wpływem mediów społecznościowych.
Geneza kryzysu – wesele i prywatny samolot
Krytyka jest pokłosiem serii absurdalnych zdarzeń, do których doszło w klubie w ostatnich tygodniach. Po zwolnieniu Željko Sopicia i zatrudnieniu Patryka Czubaka, nowy trener po przegranym meczu udał się na wesele wiceprezesa klubu, Macieja Szymańskiego. Afera, która wybuchła w mediach, zmusiła klub do wezwania trenera z powrotem prywatnym samolotem, a kilka dni później do dymisji podał się sam wiceprezes. To właśnie te wydarzenia skrytykował Tomasz Ćwiąkała.
Mocne słowa Tomasza Ćwiąkały: „Niepoważne działania”
„Ja odnoszę wrażenie, że działacze Widzewa stali się bohaterami komedii, nie wiedząc, że grają w komedii” – stwierdził dziennikarz. Jego zdaniem, największym problemem klubu jest ogromna podatność na opinie z mediów społecznościowych, zwłaszcza z Twittera. Tomasz Ćwiąkała zarzucił władzom Widzewa, że zamiast realizować spójną strategię, podejmują nerwowe i „niepoważne” decyzje pod publiczkę, próbując zadowolić internetowych komentatorów.
„Dziwaczny kierunek” i brak cierpliwości
Dziennikarz podkreślił, że nerwowość w klubie wynika z chęci „nadrobienia czterech ostatnich lat w rok”. Ta presja prowadzi do chaotycznych ruchów, które w jego opinii idą w „dziwacznym kierunku”. Zauważył również, że inteligentni kibice Widzewa nie dadzą się nabrać na działania pod publiczkę. Ostra diagnoza, jaką postawił Tomasz Ćwiąkała, jest odzwierciedleniem rosnącego niepokoju wokół sposobu zarządzania czterokrotnym mistrzem Polski.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Wielkie wyróżnienie dla gwiazdy Realu. Alvaro Carreras zadebiutuje w reprezentacji Hiszpanii?
- Koniec poszukiwań! Bartosz Bereszyński znalazł nowy klub i zostaje we Włoszech
- Szok we Włoszech. Piotr Zieliński na wylocie z Interu Mediolan?
- Liverpool ma „plan B”. Jeśli transfer Guehiego upadnie, celem będzie Sam Beukema
