Jose Mourinho
Jose Mourinho, zgodnie z medialnymi zapowiedziami, został oficjalnie nowym trenerem Benfiki Lizbona. „The Special One” podpisał z „Orłami” kontrakt do lata 2027 roku i już w czwartek rozpoczął pracę z zespołem. To sensacyjny powrót Portugalczyka do klubu, w którym stawiał jedne ze swoich pierwszych kroków w wielkiej trenerskiej karierze, po ponad dwóch dekadach przerwy.
Ironia losu i szybkie negocjacje
W całej historii jest spora doza ironii. Jeszcze kilka tygodni temu Jose Mourinho stracił posadę w tureckim Fenerbahçe po tym, jak jego zespół odpadł w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jego katem okazała się wówczas… Benfica. Jak widać, bez pracy „The Special One” nie pozostawał długo. Jego ostatnia wizyta w Portugalii, podczas której był widziany na meczu FC Porto, tylko podsyciła spekulacje, które teraz znalazły swoje oficjalne potwierdzenie w postaci kontraktu z Benficą.
Debiut już w sobotę i misja ratunkowa
Pierwszy mecz, w którym Jose Mourinho poprowadzi Benficę, odbędzie się już w najbliższą sobotę. Będzie to wyjazdowe starcie z AFS. Przed nowym szkoleniowcem trudne zadanie, ponieważ „Orły” zajmują obecnie dopiero czwarte miejsce w tabeli, tracąc pięć punktów do liderującego FC Porto. Jego misją będzie natychmiastowe włączenie zespołu do walki o obronę mistrzowskiego tytułu.
Powrót Jose Mourinho na Estádio da Luz
Mało kto pamięta, że dla 62-latka jest to powrót do klubu, w którym stawiał jedne z pierwszych samodzielnych kroków w trenerskiej karierze. W 2000 roku, jeszcze przed wielkimi sukcesami z FC Porto, które poprowadził do triumfu w Lidze Mistrzów, Jose Mourinho przez dziesięć spotkań zasiadał na ławce „Orłów”. Teraz, po ponad dwóch dekadach i zdobyciu niemal wszystkiego w europejskim futbolu z takimi klubami jak Chelsea, Inter czy Real Madryt, wraca do Lizbony, by rozpocząć nowy, fascynujący rozdział.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Hit na szczycie Serie A! Niepokonane Udinese podejmuje AC Milan
- Hit Ekstraklasy w Częstochowie! Będący w kryzysie Raków podejmuje Legię Warszawa
- Mecz o posadę trenera? Manchester United pod ogromną presją podejmuje Chelsea
- Lech chce się zrehabilitować. Termalica walczy o przełamanie u siebie
