Angel Di Maria
Ángel Di María wrócił do domu. Po osiemnastu latach spędzonych na największych stadionach Europy 37-letni mistrz świata ponownie założył koszulkę swojego macierzystego klubu – Rosario Central. Jego ponowny debiut był wydarzeniem, na które czekała cała Argentyna, a sam piłkarz niemal napisał scenariusz idealny. Niemal, bo radość z jego gola została brutalnie przerwana w ostatniej akcji meczu.
Gol w Debiucie i Euforia na Gigante de Arroyito
W sobotni wieczór wszystkie oczy były zwrócone na Estadio Gigante de Arroyito, gdzie Rosario Central podejmowało Godoy Cruz. Ángel Di María wybiegł na boisko w pierwszym składzie i od początku było widać, że jego powrót to ogromne wzmocnienie. Przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w 78. minucie nadszedł moment, na który czekali wszyscy kibice. Sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, a do piłki bez wahania podszedł sam Ángel Di María. Doświadczony Argentyńczyk pewnym strzałem pokonał bramkarza, wywołując eksplozję radości na trybunach. To był moment idealny – powrót do domu okraszony golem na wagę prowadzenia.
Dramat w Doliczonym Czasie – Wyrównanie w 95. Minucie
Wydawało się, że trafienie, które zdobył Ángel Di María, przesądzi o wyniku, a on sam stanie się absolutnym bohaterem w pierwszym meczu po powrocie. Gospodarze kontrolowali grę i zmierzali po cenne trzy punkty w starciu z bezpośrednim rywalem w czołówce tabeli. Niestety, w futbolu gra się do ostatniego gwizdka. W 89. minucie, w jednej z ostatnich akcji meczu, goście zdołali doprowadzić do wyrównania. Bramkę na 1:1 zdobył Vicente Poggi, uciszając stadion i odbierając Rosario Central niemal pewne zwycięstwo. W ten sposób idealna historia powrotu zyskała gorzkie zakończenie.
Gorzko-Słodki Smak Powrotu
Mimo utraty zwycięstwa, powrót legendy należy uznać za udany. Ángel Di María pokazał, że wciąż jest w doskonałej formie i będzie ogromnym wzmocnieniem dla swojej drużyny w walce o najwyższe cele w argentyńskiej ekstraklasie. Jego historia to piękny przykład przywiązania do korzeni, podobny do opowieści, które znamy z piłkarskich dynastii. Choć tym razem zabrakło szczęśliwego zakończenia w postaci trzech punktów, to gol w debiucie z pewnością zaostrzył apetyty kibiców. Nowy rozdział w karierze, jaki pisze Ángel Di María, dopiero się zaczyna.
Zobacz także:
- Co za Mecz! Polska – Dania 3:2 w Thrillerze, Który Przeszedł do Historii Euro!
- Od Mistrzostwa do B-Klasy: Historie Upadłych Klubów Piłkarskich w Polsce
- Bitwa o Światowy Tron: Chelsea – PSG w Finale Klubowych Mistrzostw Świata!
- Rekord Wyrównany! Bayer Leverkusen Sprowadza Malika Tillmana w Hicie Transferowym
