Zagłebie Lubin - Motor Lublin
Niedzielny mecz Zagłębie Lubin – Motor Lublin dostarczył niesamowitych emocji i zakończył się dramatycznym remisem 2:2. Gospodarze prowadzili po golu w pierwszej połowie, by na początku drugiej stracić dwie bramki w ciągu zaledwie jednej minuty. Punkt dla „Miedziowych” uratował w samej końcówce rzut karny podyktowany po interwencji systemu VAR.
Prowadzenie Zagłębia i „paskudna” gra
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla gospodarzy, którzy już w 6. minucie objęli prowadzenie po bramce Leonardo Rochy.
Po zdobytym golu „Miedziowi” jednak całkowicie oddali inicjatywę rywalom, cofając się na własną połowę i grając bardzo pasywnie, co spotkało się z dużą krytyką. Motor stwarzał sobie sytuacje, ale do przerwy wynik nie uległ zmianie. Pierwsza połowa meczu Zagłębie Lubin – Motor Lublin nie zapowiadała późniejszych emocji.
Minuta, która wstrząsnęła Lubinem
Prawdziwa eksplozja nastąpiła tuż po zmianie stron. Motor wyszedł na drugą połowę z ogromnym impetem i w zaledwie minutę odwrócił losy spotkania. Najpierw w 51. minucie pięknym strzałem z dystansu do wyrównania doprowadził Jakub Łabojko. Zanim gospodarze zdążyli się otrząsnąć, już przegrywali. W 52. minucie akcję rezerwowych wykończył Fabio Ronaldo, dając gościom prowadzenie. Dwa ciosy w tak krótkim czasie wstrząsnęły stadionem w Lubinie.
Dramatyczna końcówka i karny w meczu Zagłębie Lubin – Motor Lublin
Strata prowadzenia zmusiła Zagłębie do bardziej ofensywnej gry. Gospodarze ruszyli do ataku i dopięli swego w samej końcówce. W 83. minucie sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny dla „Miedziowych”. Do piłki podszedł rezerwowy Michalis Kossidis i w 85. minucie pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.
Ostatecznie mecz Zagłębie Lubin – Motor Lublin zakończył się podziałem punktów, który w tak dramatycznych okolicznościach nie krzywdzi żadnej ze stron.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Igor Tudor nie wytrzymał po remisie. „To hańba! Od lat nie widzieliśmy takich decyzji”
- Śmiertelny cios dla izraelskiej piłki? Katarska presja i widmo głosowania w UEFA
- Ekspert grzmi po hicie Ekstraklasy. „Wynik został wypaczony przez sędziów”
- Giganci Premier League wracają po gwiazdę Juventusu. Gleison Bremer znów na celowniku
