Martin Baturina
Letni transfer, którego bohaterem był Martin Baturina, miał być dla Como sygnałem wielkich ambicji. Klub zapłacił za chorwacki talent aż 25 milionów euro, a w ojczyźnie porównywano go do Luki Modricia. Jak donosi jednak „Calciomercato”, początek jego przygody w Serie A jest ogromnym rozczarowaniem – 22-latek prawie w ogóle nie pojawia się na boisku, notując średnio minutę gry za każdy milion wydany na jego transfer.
Obiecujące lato i bolesne zderzenie z rzeczywistością
Początek przygody Chorwata w Lombardii był bardzo obiecujący. Pomocnik błyszczał w letnich sparingach, a jego gra w turnieju Como Cup, gdzie otrzymał owację na stojąco, rozbudziła nadzieje kibiców. Niestety, wraz z rozpoczęciem oficjalnych rozgrywek, historia się zatrzymała. W Pucharze Włoch zagrał krótki epizod, a w Serie A pojawił się na boisku tylko w końcówkach meczów z Bologną i Genoą. Łącznie uzbierał niespełna 30 minut, co jest wynikiem alarmującym dla tak drogiego zawodnika.
Wielka inwestycja i pytania o rolę w zespole
Como sprowadziło go z Dinama Zagrzeb za 18 milionów euro plus 7 milionów w bonusach. Taka kwota czyni go jedną z największych inwestycji w historii klubu. Tym bardziej dziwi fakt, że Martin Baturina nie odgrywa w zespole żadnej istotnej roli. Jego sytuacja musi budzić pytania o plany, jakie ma wobec niego trener Cesc Fabregas. Na razie wielki talent, jakim jest Martin Baturina, głównie ogląda mecze z ławki rezerwowych.
Co dalej z przyszłością Martina Baturiny?
Oczywiście, sezon dopiero się rozpoczął i 22-latek wciąż ma czas, aby udowodnić swoją wartość. Jednak brak minut w momencie, gdy potrzebuje regularnej gry do dalszego rozwoju, jest niepokojący. Sytuacja jest trudna zarówno dla klubu, który zamroził ogromne pieniądze, jak i dla samego zawodnika. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Martin Baturina w końcu otrzyma prawdziwą szansę i zacznie spłacać gigantyczny kredyt zaufania.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- „Jestem skreślony”. Dramatyczne słowa Rafała Gikiewicza o sytuacji w Widzewie
- Głos spod Zegara: Widzew ma piłkarzy, ale Górnik pokazał, co to znaczy mieć zespół
- Zaskakująca reakcja kibiców. Robert Lewandowski bez gola, a i tak chwalony!
- Real Madryt chce gwiazdę Arsenalu! William Saliba na celowniku „Królewskich”
