Polonia Warszawa
Polonia Warszawa w kompromitującym stylu pożegnała się z rozgrywkami STS Pucharu Polski. Pierwszoligowiec, grający w mocno rezerwowym składzie, przegrał po dogrywce 0:1 z czwartoligowym Gryfem Słupsk. To jedna z największych sensacji tej fazy rozgrywek, która stawia pod dużym znakiem zapytania formę i szerokość kadry „Czarnych Koszul”.
Eksperymentalny skład nie zdał egzaminu
Trener Mariusz Pawlak, w porównaniu do ostatniego ligowego meczu z Puszczą Niepołomice, dokonał aż dziewięciu zmian w wyjściowym składzie. Mecz z niżej notowanym rywalem miał być szansą dla rezerwowych na udowodnienie swojej wartości. Okazja ta została jednak kompletnie niewykorzystana. Przez 90 minut faworyzowana Polonia Warszawa nie potrafiła znaleźć sposobu na defensywę czwartoligowca, a jej ataki były nieskuteczne i przewidywalne.
Gol w dogrywce pogrążył faworyta
Brak rozstrzygnięcia w regulaminowym czasie gry oznaczał dogrywkę, w której doszło do sensacji. Na kilka minut przed końcem dodatkowych 30 minut, historycznego gola dla Gryfa Słupsk zdobył Daniel Piechowski. Gospodarze, którzy awansowali do tej fazy rozgrywek po zdobyciu Okręgowego Pucharu Polski, nie oddali prowadzenia do ostatniego gwizdka. Tym samym spadkowicz z III ligi sprawił ogromną niespodziankę, eliminując zaplecze Ekstraklasy.
Polonia Warszawa w ogniu krytyki
Porażka z drużyną występującą na co dzień trzy klasy rozgrywkowe niżej to ogromny cios dla wizerunku i ambicji klubu z Konwiktorskiej. Decyzja o wystawieniu głębokich rezerw okazała się fatalna w skutkach i pokazała, że zmiennicy nie prezentują poziomu wymaganego nawet w starciu z niżej notowanym rywalem. Dla Gryfa Słupsk jest to historyczny sukces i nagroda za determinację, a dla drużyny, której przewodzi Łukasz Piszczek w Goczałkowicach, informacja, że to nie oni sprawili największą niespodziankę dnia. Polonia Warszawa musi szybko wyciągnąć wnioski, ponieważ tak wstydliwa porażka z pewnością nie przejdzie bez echa wśród kibiców.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Dawid kontra Goliat w La Liga. Real Oviedo – FC Barcelona. Zapowiedź meczu
- Starcie przeciwieństw w Lidze Europy. RB Salzburg – FC Porto. Zapowiedź meczu
- Król Ligi Europy w opałach. Aston Villa – Bologna. Zapowiedź meczu
- Niekończąca się opowieść. Camp Nou wciąż zamknięte, Barcelona znowu zagra na wygnaniu
