Karol Struski
Raków Częstochowa po siedmiu kolejkach Ekstraklasy ma na koncie zaledwie siedem punktów, co jest wynikiem katastrofalnym dla klubu o mistrzowskich aspiracjach. W ogniu krytyki znalazł się nie tylko sztab szkoleniowy, ale i letnia polityka transferowa. Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów nietrafionych ruchów jest sprowadzenie za milion euro Karola Struskiego.
Karol Struski – zmarnowany milion euro
Latem „Medaliki” wydały spore środki na wzmocnienia, sprowadzając między innymi Jonatana Brauta Brunesa, Tomasza Pieńkę czy Bogdana Mirceticia. Wśród głośnych transferów znalazł się również Karol Struski, za którego zapłacono około miliona euro. Pobyt 24-letniego pomocnika w Częstochowie jest jednak jak na razie kompletnym rozczarowaniem. Zawodnik nie potrafi odnaleźć się w taktyce trenera Marka Papszuna, co skutkuje brakiem regularnej gry – ostatni raz na ligowym boisku pojawił się na początku sierpnia.
Transfer oceniany jako fatalny
Sytuacja Struskiego jest na tyle zła, że jeszcze latem rozważał on odejście na wypożyczenie, a ostatecznie nie został nawet zgłoszony do rozgrywek Ligi Konferencji. Taki obrót spraw spotkał się z ostrą krytyką ze strony ekspertów. Dziennikarz Dawid Dobrasz na kanale NaWylot.TV ocenił ten ruch jako przykład „przepalania pieniędzy”. W jego opinii, wydawanie tak dużych kwot na zawodników, którzy nie wnoszą jakości do zespołu, jest niezrozumiałe, zwłaszcza w kontekście późniejszych wypowiedzi trenera Papszuna o skromnym budżecie klubu.
Karol Struski w obliczu trudnej przyszłości
Transfer, który miał być wzmocnieniem, stał się symbolem problemów i niespójnej polityki kadrowej wicemistrza Polski. Karol Struski znalazł się w bardzo trudnym położeniu – bez szans na grę w europejskich pucharach i z marginalną rolą w lidze, jego rozwój został zahamowany. Przed Rakowem zaległy mecz z Lechem Poznań, ale nic nie wskazuje na to, by pozycja 24-latka w zespole miała ulec nagłej poprawie.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- „Jasiu kochany, rób to!” – dziennikarze apelują o powołanie dla Bartosza Nowaka
- Gwiazda Barcelony na zakręcie. Dani Olmo walczy o przyszłość, giganci obserwują sytuację
- Manchester United chce gwiazdę Evertonu. Klub stawia sprawę jasno: nie na sprzedaż!
- Liverpool chce zatrzymać swoją gwiazdę. Ryan Gravenberch z ofertą nowego kontraktu
