Carlos Baleba
Lider Premier League nie zwalnia tempa i już planuje kolejne wielkie wzmocnienie. Jak informuje serwis „TeamTalk”, na szczycie listy życzeń Liverpoolu na przyszłe lato znalazł się Carlos Baleba z Brighton & Hove Albion. „Mewy” słyną jednak z twardych negocjacji i postawiły zaporową cenę – za swojego pomocnika oczekują ponad 100 milionów funtów.
Brighton stawia zaporową cenę
Władze Brighton dały jasno do zrozumienia, że nie zamierzają tanio sprzedawać swojego diamentu. Każda oferta poniżej 100 milionów funtów ma być automatycznie odrzucana. To strategia, którą klub z powodzeniem stosował już w przeszłości, sprzedając swoich najlepszych zawodników za astronomiczne kwoty. O tym, jak twardym negocjatorem jest Brighton, przekonał się latem Manchester United. „Czerwone Diabły” również zabiegały o Kameruńczyka, ale ostatecznie zrezygnowały z transferu właśnie z powodu gigantycznych wymagań finansowych.
„Szóstka” priorytetem na Anfield
Mimo udanego letniego okienka transferowego i fantastycznego startu sezonu, w którym zespół Arne Slota ma komplet punktów, na Anfield już myślą o przyszłości. Trener Liverpoolu miał zidentyfikować pozycję defensywnego pomocnika („numer sześć”) jako priorytet do wzmocnienia latem 2026 roku. Carlos Baleba, dzięki swojej dynamice, sile i potencjałowi, jest postrzegany jako idealny kandydat do długoterminowego projektu budowanego przez holenderskiego szkoleniowca.
Carlos Baleba – kim jest diament z Brighton?
21-letni reprezentant Kamerunu jest uważany za jeden z największych talentów na swojej pozycji w Premier League. Do Brighton trafił z francuskiego Lille i szybko udowodnił swoją wartość, stając się ważną postacią w zespole. Jego kontrakt z „Mewami” obowiązuje aż do połowy 2028 roku, co daje klubowi ogromną przewagę w negocjacjach. Choć jego statystyki nie są jeszcze oszałamiające, to potencjał, jaki drzemie w zawodniku, sprawia, że największe kluby są gotowe wydać na niego fortunę.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Sensacyjny kandydat na trenera Pogoni! Klub skontaktował się z Fabio Cannavaro!
- Ujawniono cel transferowy Man City. To Bruno Guimaraes był priorytetem, a nie Reijnders
- Transfer Karola Struskiego symbolem problemów Rakowa. „Mnóstwo przepalonych pieniędzy”
- „Jasiu kochany, rób to!” – dziennikarze apelują o powołanie dla Bartosza Nowaka
