Chelsea PSG
Mecz Chelsea PSG miał być starciem gigantów i ozdobą finału Klubowych Mistrzostw Świata 2025. Okazał się jednak teatrem jednego aktora. Londyńska Chelsea, w sposób niezwykle dojrzały i wyrachowany, kompletnie zdominowała i rozbiła faworyzowane Paris Saint-Germain 3:0, po raz drugi w swojej historii sięgając po to trofeum. Paryżanie, którzy w drodze do finału gromili Real Madryt i Bayern Monachium, byli tylko tłem dla taktycznego majstersztyku drużyny Enzo Maresci. Ten finał był pokazem siły, który zamknął się już w pierwszej połowie.
Koncert Chelsea w Pierwszej Połowie – Nokaut w 45 Minut
Od pierwszego gwizdka było widać, że Chelsea ma na ten mecz precyzyjny plan. Londyńczycy grali spokojnie, kontrolowali środek pola i szukali swoich szans. Już na początku bliscy szczęścia byli Cucurella i Palmer. PSG odpowiedziało dwiema groźnymi sytuacjami, a zwłaszcza ta autorstwa Desire Doue, który z bliskiej odległości nie trafił do siatki, mogła zmienić losy meczu. Niewykorzystane okazje się mszczą. W 18. minucie, po świetnej akcji Malo Gusto, Cole Palmer precyzyjnym strzałem po ziemi dał Chelsea prowadzenie.
To był początek końca dla PSG. Zaledwie 12 minut później, po fatalnym błędzie obrony, Palmer w niemal identyczny sposób podwyższył na 2:0.
Dzieła zniszczenia w 43. minucie dopełnił Joao Pedro, który po genialnej asyście Palmera, z zimną krwią przelobował Gianluigiego Donnarummę. Wynik 3:0 do przerwy był szokiem, ale w pełni zasłużonym. Tak jednostronnego meczu Chelsea PSG nikt się nie spodziewał.
Bezradność i Frustracja – Cień Drużyny z Ligi Mistrzów
Postawa Paris Saint-Germain była największym rozczarowaniem tego wieczoru. Drużyna, która w półfinale zdemolowała Real Madryt, w finale wyglądała na zagubioną, pozbawioną energii i pomysłu. Ich słynny pressing nie funkcjonował, a gwiazdy ofensywne były kompletnie odcięte od podań. W drugiej połowie paryżanie próbowali odrabiać straty, a najbliżej szczęścia był Ousmane Dembele, którego strzał w ostatniej chwili obronił Roberto Sanchez. Jednak z każdą minutą narastała w nich frustracja, która ostatecznie znalazła swoje ujście w bezmyślnym zachowaniu.
Druga Połowa pod Kontrolą i Czerwona Kartka dla Nevesa
Druga połowa starcia Chelsea PSG była już tylko pokazem dojrzałości z jednej strony i bezsilności z drugiej. „The Blues” kontrolowali grę, a mogli nawet podwyższyć wynik – świetne okazje marnował wprowadzony na boisko Liam Delap. Im bliżej było końca meczu, tym bardziej puszczały nerwy paryżanom. Symbolem ich frustracji była sytuacja z 85. minuty. Po wezwaniu do monitora przez sędziego VAR czerwoną kartką za celowe pociągnięcie za włosy Marca Cucurelli ukarany został Joao Neves. To był ostateczny dowód na to, że tego wieczoru PSG przegrało nie tylko na boisku, ale przede wszystkim mentalnie.
Taktyczny Triumf Enzo Maresci
Ten finał to wielki triumf trenera Chelsea, Enzo Maresci. Jego plan taktyczny zadziałał perfekcyjnie. Jego zespół był świetnie zorganizowany, spokojny i niezwykle skuteczny. Potrafił przetrwać krótkie zrywy rywala, a następnie bezlitośnie wykorzystać jego błędy. W bezpośrednim starciu dwóch różnych filozofii pragmatyzm i taktyczna dyscyplina Włocha całkowicie zdominowały opartą na intensywności grę Luisa Enrique. To zwycięstwo to w dużej mierze jego zasługa.
Chelsea na Szczycie Świata
Podsumowując, finał Chelsea PSG był zaskakująco jednostronnym widowiskiem. Londyńczycy zagrali mecz niemal perfekcyjny i w pełni zasłużenie zostali Klubowym Mistrzem Świata. Dla PSG to bolesna lekcja, która pokazała, że między efektowną grą w drodze do finału a wytrzymaniem presji w decydującym meczu jest ogromna różnica. Chelsea jest na szczycie – po raz drugi w swojej historii.
Zobacz także:
- Szok we Francji: Gonçalo Feio Odchodzi z Klubu po Kilku Tygodniach!
- Legia Warszawa z Superpucharem Polski! Zadecydowała Pierwsza Połowa w Hicie z Lechem Poznań (1:2)
- 22 Miliony Euro! Slavia Praga Bije Rekord Sprzedażowy, El Hadji Malick Diouf w West Ham
- 31 Milionów Euro! Antonio Conte Ma Nowego Stopera – Sam Beukema w Napoli
