Chelsea - Brighton
Mecz Chelsea – Brighton zakończył się nieprawdopodobnym zwycięstwem gości 3:1, choć przez długi czas nic nie zapowiadało takiego scenariusza. „The Blues” prowadzili 1:0 i kontrolowali spotkanie, ale czerwona kartka dla Trevoha Chalobaha na początku drugiej połowy odmieniła wszystko. „Mewy” w końcówce zadały trzy ciosy i wywiozły ze Stamford Bridge komplet punktów.
Dominacja Chelsea i czerwona kartka
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy. Zespół Enzo Mareski dominował w posiadaniu piłki i stwarzał sobie kolejne sytuacje. Przewaga została udokumentowana w 25. minucie, kiedy po składnej akcji wynik otworzył Enzo Fernández. Obraz gry zmienił się diametralnie w 53. minucie. Trevoh Chalobah brutalnym faulem zatrzymał rywala, a sędzia po analizie VAR ukarał go czerwoną kartką. Od tego momentu gra Chelsea kompletnie się posypała.
Końcówka, która wstrząsnęła Stamford Bridge
Grające w przewadze Brighton przejęło inicjatywę i ruszyło do ataku. Wyrównanie przyszło w 77. minucie, kiedy po znakomitym dośrodkowaniu do siatki trafił wprowadzony z ławki rezerwowych Danny Welbeck. To był dopiero początek dramatu gospodarzy. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry, po kolejnej składnej akcji, prowadzenie gościom dał Maxim De Cuyper. Dzieła zniszczenia w dziesiątej minucie doliczonego czasu gry dopełnił ponownie Welbeck, ustalając wynik na 3:1.
Chelsea – Brighton: Od euforii do rozpaczy
Spotkanie Chelsea – Brighton na długo pozostanie w pamięci kibiców. „The Blues” na własne życzenie wypuścili z rąk pewne zwycięstwo, a czerwona kartka i fatalna gra w końcówce doprowadziły do kompromitującej porażki. Dla Brighton to z kolei niezwykle cenne zwycięstwo, odniesione w dramatycznych okolicznościach, które z pewnością podniesie morale w zespole Fabiana Hürzelera.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Borussia Dortmund wykorzystała grę w przewadze i pokonała Mainz
- Popis Korony w hicie Ekstraklasy! Lechia Gdańsk rozbita w Kielcach
- Brentford upokorzyło Manchester United! Zmarnowany karny i gol w końcówce pogrążyły „Diabły”
- Nagły zwrot akcji w Barcelonie! Wojciech Szczęsny wraca do bramki. Trener zabrał głos
