Newcastle - Arsenal
Mecz Newcastle – Arsenal w 6. kolejce Premier League dostarczył nieprawdopodobnych emocji i zakończył się dramatycznym zwycięstwem gości 2:1. „Kanonierzy” przegrywali przez większość spotkania, ale w końcówce zdołali odwrócić losy rywalizacji. Zwycięską bramkę zdobyli w szóstej minucie doliczonego czasu gry po rzucie rożnym.
Gol do szatni i dominacja Arsenalu
Pierwsza połowa, mimo wielu okazji z obu stron i kontrowersji z systemem VAR, przyniosła tylko jednego gola. W 34. minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, na listę strzelców wpisał się napastnik gospodarzy, Nick Woltemade, który strzałem głową pokonał Davida Rayę.
Mimo straty bramki, to Arsenal był drużyną dominującą, co nie przełożyło się jednak na wynik do przerwy. Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z 14. minuty, kiedy sędzia początkowo podyktował rzut karny dla Arsenalu, by po analizie VAR anulować swoją decyzję.
Dramaturgia w końcówce
W drugiej połowie napór Arsenalu nie malał. Goście stwarzali sobie kolejne sytuacje, ale fantastycznie w bramce Newcastle spisywał się Nick Pope. Kiedy wydawało się, że gospodarze dowiozą cenne zwycięstwo do końca, w 84. minucie do wyrównania doprowadził wprowadzony z ławki rezerwowych Mikel Merino, który strzałem głową po rzucie rożnym uratował punkt dla „Kanonierów”.
To nie był jednak koniec emocji. W szóstej minucie doliczonego czasu gry, po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Gabriel i precyzyjnym strzałem głową zapewnił Arsenalowi bezcenne trzy punkty.
Newcastle – Arsenal: „Kanonierzy” z kompletem punktów
Ostatecznie spotkanie Newcastle – Arsenal zakończyło się zwycięstwem podopiecznych Mikela Artety, którzy pokazali niesamowity charakter i wolę walki do samego końca. Mimo niekorzystnego wyniku i wielu przeciwności, zdołali odwrócić losy spotkania i wywieźć z trudnego terenu komplet punktów. Dla Newcastle to z kolei niezwykle bolesna porażka, poniesiona w dramatycznych okolicznościach.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Gol na samym początku ustawił mecz. Legia Warszawa pokonała Pogoń Szczecin
- Widzew Łódź najgorszą drużyną Ekstraklasy w 2025 roku. „Pachnie kolejnymi zmianami”
- Bayern Monachium chciał gwiazdę Realu Madryt! Odrzucona oferta za Rodrygo
- Koniec kryzysu! Federico Chiesa odradza się w Liverpoolu i puka do drzwi reprezentacji
