Jan Ziółkowski
Po kilku tygodniach oczekiwania, Jan Ziółkowski w końcu zadebiutował w oficjalnym meczu AS Romy. Polski obrońca pojawił się na boisku w 71. minucie wygranego 2:0 spotkania z Hellasem Verona. Mimo trudnego momentu, 20-latek pokazał się z bardzo dobrej strony, udowadniając, że jest gotowy na wyzwania w Serie A.
Niespodziewana szansa od trenera
Debiut Polaka był sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejsze wypowiedzi trenera Giana Piero Gasperiniego. Włoski szkoleniowiec sugerował, że młody obrońca będzie potrzebował jeszcze czasu na aklimatyzację. Mimo to, w niedzielnym meczu postanowił dać mu szansę, wprowadzając go na boisko w miejsce Evana Ndicki przy prowadzeniu 1:0. To dowód na rosnące zaufanie do byłego gracza Legii Warszawa.
Solidny i odważny występ
Jan Ziółkowski wszedł na boisko w momencie, gdy losy rywalizacji wciąż wisiały na włosku, a Verona próbowała odrabiać straty. 20-latek zaprezentował się jednak bez kompleksów. Był pewny w swoich interwencjach i pokazał odwagę w grze, z której był znany w Ekstraklasie. Koledzy z zespołu ufali mu, a przy jednym ze stałych fragmentów gry znalazł się nawet blisko zdobycia bramki.
Jan Ziółkowski czeka na więcej
Choć występ nie był długi, Jan Ziółkowski z pewnością może zaliczyć go do udanych. Nie popełnił żadnego błędu i pokazał, że jest gotowy do rywalizacji o miejsce w składzie. Jego debiut to świetna wiadomość zarówno dla niego, jak i dla kibiców reprezentacji Polski. Kolejną okazję na występ będzie miał już w czwartek, 2 października, kiedy AS Roma w ramach Ligi Europy zmierzy się z OSC Lille.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Fantastyczny występ Polaka w Belgii! Michał Skóraś wysyła sygnał selekcjonerowi
- Milan wygrywa hit z Napoli! Czerwona kartka i karny ozdobą szalonego meczu!
- Liga Mistrzów: Pafos – Bayern Monachium. Debiutant kontra gigant w perfekcyjnej formie
- Liga Mistrzów: Olympique Marsylia – Ajax Amsterdam. Starcie gigantów w walce o pierwsze punkty
