Pafos - Bayern Monachium
Mecz Pafos – Bayern Monachium w drugiej kolejce Ligi Mistrzów zakończył się pogromem. Mistrzowie Niemiec nie dali najmniejszych szans debiutującemu w elicie mistrzowi Cypru, wygrywając na wyjeździe aż 5:1. Bawarczycy rozstrzygnęli losy spotkania już w pierwszej połowie, w której zdobyli cztery bramki.
Demolka w pierwszej połowie
Podopieczni Vincenta Kompany’ego od początku narzucili swoje warunki gry. Wynik już w 15. minucie otworzył Harry Kane, a zaledwie pięć minut później na 2:0 podwyższył Raphael Guerreiro.
Dominacja gości trwała, a w 31. minucie trzeciego gola zdobył Nicolas Jackson. Dzieła zniszczenia w pierwszej połowie, w 34. minucie, dopełnił ponownie Harry Kane, który wykończył szybki kontratak.
Honorową bramkę dla gospodarzy, fantastycznym strzałem z dystansu tuż przed przerwą, zdobył Mislav Oršić.
Spokojna kontrola po przerwie
Mając bezpieczne prowadzenie, w drugiej połowie Bayern kontrolował wydarzenia na boisku. Goście wciąż stwarzali sobie liczne sytuacje, a wynik spotkania w 69. minucie ustalił Michael Olise, który z bliska dobił piłkę po jednym z wielu ataków. Mistrzowie Cypru, mimo ambitnej postawy, nie mieli żadnych argumentów w starciu z tak potężnym rywalem.
Pafos – Bayern Monachium: Mecz do jednej bramki
Ostatecznie spotkanie Pafos – Bayern Monachium zakończyło się wynikiem 1:5. Był to jednostronny pojedynek i pokaz siły niemieckiego giganta. Zwycięstwo pozwoliło Bawarczykom umocnić się na pozycji lidera grupy Ligi Mistrzów. Dla Pafos była to z kolei bardzo bolesna, ale cenna lekcja futbolu na najwyższym europejskim poziomie. Mecz Pafos – Bayern Monachium pokazał różnicę klas między obiema drużynami.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Pogrom na Stade Vélodrome! Marsylia rozbiła Ajax 4:0 w Lidze Mistrzów!
- Inter z drugim zwycięstwem w Lidze Mistrzów! Pewna wygrana 3:0 ze Slavią Praga
- Dramat w Stambule! Kontrowersyjny karny i VAR w meczu Galatasaray – Liverpool
- Szczęśliwa wygrana Chelsea w hicie Ligi Mistrzów. Mourinho wraca na tarczy
