Arsenal - Olympiakos
Mecz Arsenal – Olympiakos w drugiej kolejce Ligi Mistrzów zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:0. „Kanonierzy” od początku kontrolowali spotkanie, a prowadzenie dał im gol Gabriela Martinellego. W doliczonym czasie gry wynik ustalił Bukayo Saka. To drugie z rzędu zwycięstwo Arsenalu w tej edycji rozgrywek, które stawia ich w komfortowej sytuacji w grupie.
Szybki gol i dominacja Arsenalu
Podopieczni Mikela Artety od pierwszego gwizdka narzucili swoje warunki gry. Już w 12. minucie po dobitce strzału Viktora Gyökeresa, który trafił w słupek, wynik otworzył Gabriel Martinelli. Przez resztę pierwszej połowy Arsenal dominował, stwarzając sobie liczne sytuacje, ale brakowało skuteczności. Goście z Grecji skupili się na defensywie i próbowali kontratakować, ale bezskutecznie.
Anulowany gol i cios w końcówce
W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Arsenal wciąż przeważał, ale nie potrafił podwyższyć prowadzenia. W 67. minucie do siatki trafili nawet goście, jednak ich radość była przedwczesna – po analizie VAR sędzia anulował gola z powodu spalonego. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromnym zwycięstwem gospodarzy, w 92. minucie decydujący cios zadał Bukayo Saka. Anglik wykorzystał podanie od Martina Ødegaarda i precyzyjnym strzałem ustalił wynik na 2:0.
Arsenal – Olympiakos: Faworyt nie zawiódł
Ostatecznie spotkanie Arsenal – Olympiakos zakończyło się w pełni zasłużonym zwycięstwem „Kanonierów”. Goście, mimo ambitnej postawy, nie mieli argumentów, by nawiązać walkę z faworytem. Zwycięstwo pozwoliło Arsenalowi umocnić się na pozycji lidera grupy Ligi Mistrzów. Mimo wygranej, mecz Arsenal – Olympiakos nie przełamał złej passy gospodarzy w domowych starciach z tym rywalem, którą goście przerwali dopiero teraz.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Sensacyjny powrót do Anglii? Manchester United czeka na decyzję Harry’ego Kane’a
- Gol w hicie Ligi Mistrzów! Ferran Torres dał Barcelonie prowadzenie w starciu z PSG!
- Kolejna sensacja! Karabach Agdam pokonuje FC Kopenhagę i pisze historię!
- Pogrom w Brukseli! Newcastle United rozbiło Royale Union SG 4:0!
