Marc Guehi
Bayern Monachium zamierza wzmocnić swoją linię obrony i dołącza do wyścigu o jednego z najbardziej rozchwytywanych stoperów w Anglii. Jak informuje Florian Plettenberg ze Sky Sports, na szczycie listy życzeń bawarskiego klubu znalazł się kapitan Crystal Palace, Marc Guehi. Niemiecki gigant chce wykorzystać sytuację kontraktową 25-latka i sprowadzić go do siebie po zakończeniu sezonu.
Marc Guehi i jego sytuacja kontraktowa
Reprezentant Anglii od kilku sezonów udowadnia swoją wartość na boiskach Premier League, co przyciągnęło uwagę największych klubów w Europie. Kluczowa w całej sytuacji jest jego umowa z Crystal Palace, która wygasa 30 czerwca 2026 roku. Sam zawodnik nie jest zainteresowany jej przedłużeniem, co oznacza, że po zakończeniu obecnych rozgrywek będzie mógł odejść na zasadzie wolnego transferu. Taka okazja na rynku sprawia, że Marc Guehi jest niezwykle łakomym kąskiem.
Idealny następca dla Upamecano?
Zainteresowanie Bayernu nie jest przypadkowe. W Monachium coraz głośniej mówi się o możliwym odejściu Dayota Upamecano, który rzekomo rozważa zmianę otoczenia. Właśnie w kapitanie Crystal Palace władze mistrzów Niemiec widzą idealnego następcę francuskiego defensora. Marc Guehi ma podobny profil fizyczny, a przy tym imponuje spokojem w grze, siłą oraz znakomitym ustawianiem się. Jego sprowadzenie byłoby dla Bayernu strategicznym ruchem, zabezpieczającym przyszłość defensywy.
Bayern wkracza do gry o podpis Anglika
Florian Plettenberg podkreśla, że choć sytuację 25-latka od dłuższego czasu monitorują tacy potentaci jak Liverpool czy Real Madryt, to właśnie Bayern zamierza teraz zintensyfikować swoje działania, aby uprzedzić konkurencję. Bawarczycy chcą jak najszybciej wejść do gry i przekonać do siebie angielskiego stopera. Wygląda na to, że walka o podpis, jaki złoży Marc Guehi, będzie jednym z najciekawszych wątków nadchodzących miesięcy na rynku transferowym.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- Grzegorz Krychowiak wróci do Polski? „Niczego nie wykluczam”
- Robert Dobrzycki: „Planów zmiany trenera na dzisiejszy dzień nie ma”. Właściciel Widzewa zabrał głos
- Andy Pelmard: „Byłem najszybszym piłkarzem Ligue 1”. Szczery wywiad obrońcy Jagiellonii
- „W tym zwycięstwie nie było przypadku”. Ousmane Sow zdradza kulisy pogromu Legii
