Adam Nawałka
W związku z kryzysem Widzewa Łódź, na giełdzie nazwisk potencjalnych następców Patryka Czubaka pojawiła się kandydatura, która rozpaliła wyobraźnię kibiców. Mowa o byłym selekcjonerze reprezentacji Polski, którym jest Adam Nawałka. Doświadczony szkoleniowiec w rozmowie z „Kurierem Szczecińskim” postanowił jednak osobiście i stanowczo zdementować te pogłoski, jednocześnie jasno określając swoje plany na przyszłość.
Adam Nawałka ucina spekulacje
Słabe wyniki Widzewa sprawiły, że w mediach rozpoczęła się dyskusja na temat zmiany trenera, a nazwisko byłego selekcjonera naturalnie pojawiło się w gronie faworytów. Adam Nawałka postanowił jednak szybko uciąć wszelkie spekulacje, aby nie podgrzewać atmosfery. Zapytany o rzekome zainteresowanie ze strony łódzkiego klubu, odpowiedział bez wahania. „Nie było żadnego tematu i oferty. Proszę traktować takie informacje jako kaczkę dziennikarską” – stwierdził, dając do zrozumienia, że temat jego pracy w Widzewie nie istnieje.
Tylko reprezentacja Polski
Okazuje się, że niechęć do podjęcia pracy w Łodzi nie jest przypadkowa. Doświadczony trener po raz kolejny zadeklarował, że nie jest zainteresowany powrotem do piłki klubowej. Jak sam przyznał, jego ambicje sięgają gdzie indziej. „Już wcześniej mówiłem, że nie preferuję pracy w klubie i jestem zdystansowany od tego. Jedynie gdy byłaby potrzeba pomóc reprezentacji, to zawsze byłem gotowy, gdyż to sprawa narodowa” – wyjaśnił Adam Nawałka. To jasny sygnał, że 67-latek wciąż czuje się na siłach, by prowadzić drużynę narodową, ale nie zamierza wracać do codziennej pracy w klubie.
Doświadczony trener wciąż na bezrobociu
Warto przypomnieć, że Adam Nawałka pozostaje bez pracy od 2019 roku, kiedy to rozstał się z Lechem Poznań. Jego nazwisko pojawiało się w gronie kandydatów na selekcjonera zarówno przed zatrudnieniem Michała Probierza, jak i ostatnio, przed wyborem Jana Urbana. Ostatecznie PZPN decydował się na inne rozwiązania. Sam trener pozytywnie ocenił ostatnią nominację, mówiąc: „Selekcjonerem został Jan Urban, co uważam za bardzo trafny wybór”. Wygląda więc na to, że dopóki obecny selekcjoner będzie pracował z kadrą, powrót byłego architekta sukcesu na Euro 2016 pozostanie jedynie w sferze dyskusji.
