Alex Paulsen
Przed czwartkowym meczem towarzyskim Polska – Nowa Zelandia, w obozie rywali jest postać, która wzbudza w naszym kraju szczególne zainteresowanie. To Alex Paulsen, 23-letni bramkarz reprezentacji „All Whites”, a od niedawna również zawodnik Lechii Gdańsk. W długiej i szczerej rozmowie z portalem goal.pl, utalentowany golkiper opowiedział o swoich ambicjach, kulisach transferu do Polski i o tym, dlaczego marzy o starciu z Robertem Lewandowskim.
„Chcę mierzyć się z najlepszymi”
Najciekawszy fragment wywiadu dotyczył podejścia Nowozelandczyka do rywalizacji z największymi gwiazdami. Zapytany, czy wolałby, aby Robert Lewandowski odpoczął w tym meczu, co zwiększyłoby jego szanse na czyste konto, odpowiedział w sposób, który doskonale obrazuje jego sportową mentalność. „Jeśli to zależałoby ode mnie, to wolałbym, aby zagrał. Z prostego powodu: chcę zrobić dużą karierę, pokazać się w Europie z jak najlepszej strony. A żeby być coraz lepszym, muszę się mierzyć z coraz lepszymi” – stwierdził bez wahania. „Dlatego jeszcze raz: zdecydowanie chciałbym zagrać przeciw Robertowi Lewandowskiemu”. Taka deklaracja pokazuje, że Alex Paulsen nie szuka łatwych dróg, a każde wyzwanie traktuje jako szansę na rozwój i naukę. To cecha, która wyróżnia sportowców mierzących w absolutny top.
Pasja, duma i tysiące kilometrów
Jakim zespołem jest Nowa Zelandia? Alex Paulsen opisuje swoją kadrę przede wszystkim jako grupę zjednoczoną wspólną ideą. „Tworzymy drużynę, którą łączy pasja. Pasja do gry dla naszego ukochanego kraju” – wyjaśnił. Podkreślił, że choć wielu kibiców kojarzy ich głównie z Chrisem Woodem, to w zespole jest wielu zawodników z solidnych klubów europejskich. Jednocześnie zdaje sobie sprawę z ogromnych wyzwań logistycznych, jakie stoją przed reprezentantami z Oceanii. „Odległość do Europy jest ogromna, to fakt niezaprzeczalny. Podróże powodują zmęczenie, zabierają dużo czasu, ale… My to traktujemy jako pewnego rodzaju poświęcenie, oddanie krajowi, który kochamy” – przyznał. Ta determinacja przekłada się również na ambicje sportowe. Na mundial w 2026 roku, na który Nowa Zelandia już awansowała, nie jadą w roli turystów. „Na pewno nie pojedziemy z nastawieniem, że po fazie grupowej wracamy do domu” – zadeklarował.
Lechia Gdańsk jako okno na Europę
Dla polskich kibiców niezwykle ciekawy jest wątek jego transferu do Lechii Gdańsk, do której jest wypożyczony z angielskiego Bournemouth. Dlaczego zdecydował się na taki ruch? Odpowiedź jest bardzo dojrzała. „Potrzebowałem miejsca, w którym będę mógł grać regularnie i tym samym na dobre rozpocząć moją przygodę z europejskim futbolem. W Bournemouth byłoby o to w tym momencie ciężko, a Lechia taką szansę mi zaoferowała” – wyjaśnił. Traktuje ten transfer jako sytuację korzystną dla obu stron. „Przyjąłem propozycję, aby pomóc Lechii i sobie – w bramkarskim rozwoju”. Jego decyzja pokazuje, że dla młodych, utalentowanych zawodników z klubów Premier League, polska Ekstraklasa może być atrakcyjnym i logicznym krokiem w karierze, pozwalającym na zdobycie bezcennego doświadczenia.
Pierogi, Schmeichel i znakomite wrażenia z Polski
Poza boiskiem Alex Paulsen okazuje się być otwartym i ciekawym świata człowiekiem, któremu bardzo spodobało się w naszym kraju. „Znakomite!” – tak opisał swoje pierwsze wrażenia z pobytu w Polsce. Chwalił Gdańsk za jego turystyczne walory i ofertę gastronomiczną, a także przyznał, że posmakowała mu polska kuchnia. „Bardzo polubiłem pierogi” – zdradził. W rozmowie ujawnił również, że jego bramkarskim idolem z dzieciństwa był legendarny Peter Schmeichel. Wywiad z goal.pl maluje obraz zawodnika kompletnego – nie tylko utalentowanego i ambitnego sportowca, ale także inteligentnego i otwartego człowieka, który świadomie kieruje swoją karierą. Jego postawa sprawia, że polscy kibice z pewnością będą mu się przyglądać ze szczególną uwagą – nie tylko w barwach Lechii, ale także w czwartkowym meczu na Stadionie Śląskim.
