Edward Iordanescu
Pozycja trenera, którym jest Edward Iordanescu, w Legii Warszawa staje się coraz bardziej niepewna. Jak donosi serwis „Legia.net”, rumuński szkoleniowiec odbył niedawno poważną rozmowę z właścicielem i prezesem klubu, Dariuszem Mioduskim. Edward Iordanescu wciąż ma cieszyć się zaufaniem zarządu, jednak otrzymał jasne ultimatum: musi poprawić nie tylko wyniki, ale przede wszystkim styl gry zespołu, który mocno rozczarowuje. To sygnał, że cierpliwość przy Łazienkowskiej powoli się kończy.
Dlaczego Edward Iordanescu znalazł się pod presją?
Legia Warszawa, mimo ogromnego potencjału kadrowego i letnich wzmocnień, radzi sobie w tym sezonie bardzo przeciętnie. Ósme miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy z dorobkiem zaledwie 15 punktów po jedenastu kolejkach to wynik znacznie poniżej oczekiwań. Czarę goryczy przelała niedawna porażka w Lidze Konferencji Europy, która tylko podsyciła głosy o możliwej dymisji. Kibice i eksperci są zgodni, że przy takiej jakości zawodników, zespół ze stolicy powinien walczyć o mistrzostwo, a nie plasować się w środku tabeli. To właśnie ta rażąca rozbieżność między potencjałem a wynikami sprawiła, że Edward Iordanescu musiał tłumaczyć się przed właścicielem.
Ultimatum: nie tylko wyniki, ale i styl
Według informacji „Legia.net”, kluczowym tematem rozmowy Mioduskiego z trenerem nie były same punkty, ale fatalny styl gry „Wojskowych”. Mimo posiadania w kadrze kreatywnych zawodników, gra Legii jest często wolna, przewidywalna i pozbawiona ofensywnego polotu, co irytuje kibiców. Właściciel klubu ma oczekiwać, że jakość kadrowa w końcu przełoży się na widowiskową i dominującą grę, a nie tylko „ciułanie” punktów. To wyraźne ultimatum – zarząd chce widzieć zespół, który gra ofensywnie i zgodnie z możliwościami finansowymi klubu. To największy zarzut, jaki obecnie ma usłyszeć Edward Iordanescu i jego sztab szkoleniowy.
Maraton prawdy przed rumuńskim szkoleniowcem
Zadanie postawione przed rumuńskim szkoleniowcem nie będzie łatwe do zrealizowania w najbliższym czasie. Legię czeka prawdziwy maraton trudnych spotkań, który zweryfikuje, czy zespół jest w stanie odpowiedzieć na krytykę. Już dzisiaj „Wojskowi” zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin, a w najbliższy czwartek czeka ich kluczowa rywalizacja w Lidze Konferencji Europy przeciwko Szachtarowi Donieck. Te dwa mecze mogą okazać się decydujące dla przyszłości, jaką w Warszawie ma Edward Iordanescu. Brak natychmiastowej poprawy, zarówno w wynikach, jak i w stylu gry, może sprawić, że cierpliwość Dariusza Mioduskiego ostatecznie się wyczerpie.
