Rafa Benitez
W Nottingham Forest trwa gorączkowe poszukiwanie nowego menedżera po tym, jak w weekend zwolniony został Ange Postecoglou. W mediach pojawia się coraz więcej gorących nazwisk, a jak informuje serwis „Football Insider”, do grona kandydatów dołączył były triumfator Ligi Mistrzów, Rafa Benitez. Hiszpański szkoleniowiec od dłuższego czasu pozostaje bez pracy i sam niedawno przyznał, że marzy o powrocie do Anglii.
Nottingham Forest w ogniu krytyki
Klub z City Ground przeżywa katastrofalny sezon. Po zwolnieniu Nuno Espírito Santo na początku kampanii, jego następca, Ange Postecoglou, wytrwał na stanowisku zaledwie miesiąc. Jego fatalny bilans – zero zwycięstw, dwa remisy i sześć porażek – zakończył się dymisją tuż po przegranym 0:3 meczu z Chelsea. Właściciel Evangelos Marinakis pilnie szuka trenera, który podejmie się misji ratowania zespołu znajdującego się w strefie spadkowej. Głównym faworytem mediów pozostaje Roberto Mancini, ale okazuje się, że ma on bardzo poważnego konkurenta.
Rafa Benitez i jego chęć powrotu
Według „Football Insider”, Nottingham bardzo poważnie rozważa kandydaturę 65-letniego Hiszpana. Rafa Benitez pozostaje bez zatrudnienia od marca ubiegłego roku, kiedy to rozstał się z Celtą Vigo. Sam szkoleniowiec w niedawnym wywiadzie dla „The Telegraph” otwarcie przyznał, że jest gotowy na nowe wyzwania i nie czuje się emerytem. „Ludzie wciąż pytają mnie, czy chciałbym wrócić do trenowania. Oczywiście, że chcę, szczególnie w Anglii i Europie. Nie chcę, żeby ludzie myśleli, że jestem skończony” – mówił. Jego doświadczenie w Premier League, gdzie z sukcesami prowadził Liverpool, Chelsea czy Newcastle, jest dla Nottingham ogromnym atutem.
Doświadczenie kluczem do utrzymania
Zarówno kandydatura Manciniego, jak i Beniteza, pokazuje, że klub szuka trenera o uznanym nazwisku, który będzie w stanie szybko ugasić pożar i tchnąć w zespół nowego ducha. Doświadczenie w pracy pod ogromną presją i w walce o utrzymanie będzie kluczowe. Na razie nie wiadomo, kiedy klub ogłosi nazwisko nowego menedżera. Czasu jest jednak bardzo mało – już w czwartek „Tricky Trees” grają mecz w Lidze Europy z FC Porto, a w weekend czeka ich kluczowe starcie ligowe z Bournemouth. Decyzja w sprawie tego, czy to Rafa Benitez poprowadzi zespół, musi zapaść lada dzień.
SPRAWDŹ TAKŻE:
- „Z taką naiwnością nie zdobędziemy tytułu”. Edward Iordănescu bezlitosny po kolejnej klęsce Legii
- Derby Londynu na dnie tabeli. West Ham walczy o pierwsze punkty u siebie
- Starcie Dawida z Goliatem w 1. Lidze! Puszcza Niepołomice podejmuje Wisłę Kraków
- Starcie beniaminków na zakończenie kolejki. Zapowiedź meczu Wisła Płock – Termalica
