Sama Nomoko
Słynna akademia La Masia nie przestaje produkować wielkich talentów. Wygląda na to, że FC Barcelona ma w swoich szeregach kolejny diament, który już wkrótce może zawojować pierwszy zespół. Mowa o 17-letnim skrzydłowym, którym jest Sama Nomoko. Hiszpańskie media, w tym „Marca” i „Mundo Deportivo”, już zachwycają się jego grą i wprost polecają go uwadze Hansiego Flicka, porównując go do starszego o rok Lamine’a Yamala.
Kim jest Sama Nomoko?
Urodzony w Mali, ale reprezentujący młodzieżowe kadry Hiszpanii, Sama Nomoko (a właściwie Samakou Nomoko Touré) robi furorę w rezerwach Barcelony oraz w młodzieżowej Lidze Mistrzów. W obecnym sezonie 17-latek wystąpił w dziewięciu spotkaniach, w których zdobył dwie bramki i zanotował cztery asysty. To zawodnik, który wyróżnia się nie tylko techniką, ale i znakomitymi warunkami fizycznymi – mierzy już 180 cm wzrostu, co w połączeniu z jego szybkością i siłą czyni go niezwykle trudnym do zatrzymania dla rywali. Jego odważne rajdy terroryzują obrony przeciwników, a umiejętność wygrywania pojedynków jest imponująca.
Kolejny diament z La Masii
Hiszpańskie media są przekonane, że Sama Nomoko ma wszystko, by pójść w ślady starszych kolegów. Podkreślają, że posiada komplet cech wymaganych na jego pozycji: przebojowość, łatwość w gubieniu obrońców, świetne wykończenie i umiejętność znalezienia lepiej ustawionych partnerów. Porównania do Lamine’a Yamala na ten moment mogą wydawać się na wyrost, ale potencjał, jaki drzemie w młodym skrzydłowym, jest ogromny. Dziennikarze „Marki” i „Mundo Deportivo” już teraz sugerują, że Hansi Flick powinien bacznie obserwować postępy, jakie robi Sama Nomoko.
Kiedy debiut w pierwszym zespole?
Na razie Barcelona nie planuje przyspieszać jego kariery. Sama Nomoko ma się skupić na pomocy drużynie rezerw oraz ekipie rywalizującej w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Klub chce dać mu czas na spokojny rozwój, bez nakładania zbędnej presji. Wydaje się jednak, że jeśli utrzyma obecną dyspozycję, jego debiut w pierwszym zespole jest tylko kwestią czasu. Wiele wskazuje na to, że nazwisko Sama Nomoko to kolejne, które fani „Dumy Katalonii” powinni jak najszybciej zapamiętać.
