Jan Bednarek
Letni transfer do FC Porto okazał się dla niego strzałem w dziesiątkę. Jan Bednarek błyskawicznie stał się liderem defensywy portugalskiego giganta i nie ukrywa swojego szczęścia związanego z przenosinami. W szczerej rozmowie z „UEFA Magazine” Polak opowiedział o swojej nowej roli w zespole, ambicjach i szacunku do klubu, a jego wypowiedzi odbiły się szerokim echem w lokalnych mediach.
Nowy lider szatni
W wywiadzie 29-letni obrońca podkreślił, że czuje się w Porto doskonale i ma wrażenie, że ten ruch był mu pisany. Jan Bednarek przyznał, że w pełni akceptuje rolę jednego z najbardziej doświadczonych graczy w młodym zespole. Uważa, że młodsi zawodnicy potrzebują w szatni kogoś, na kim mogą się wzorować i kto będzie ich wspierał w najtrudniejszych chwilach. Jak sam stwierdził, jest gotów wziąć na siebie tę odpowiedzialność, aby pomóc kolegom i ocenić sytuację, gdy drużyna przechodzi trudniejszy okres na boisku.
Ambicje sięgające szczytu
Dla Polaka gra w portugalskim klubie to także szansa na regularne występy w europejskich pucharach, co w wieku 29 lat uznał za niezwykle ekscytujące wyzwanie. Jan Bednarek nie ukrywa, że jego celem jest pomoc drużynie w powrocie na sam szczyt, zarówno w kraju, jak i w Europie. Jego deklaracje i dojrzałość zostały bardzo pozytywnie odebrane w Portugalii, a największe sportowe dzienniki szeroko cytowały jego wypowiedzi, podkreślając profesjonalizm nowego nabytku.
Nauka języka z szacunku do klubu
Największe wrażenie na lokalnej społeczności zrobiła jednak jego deklaracja dotycząca nauki języka. Jan Bednarek przyznał, że jest zdeterminowany, by nauczyć się mówić po portugalsku. Jak podkreślił, robi to z szacunku dla kolegów z drużyny, kibiców i samego klubu. Zażartował nawet, że zna już najważniejsze słowo: „zwycięstwo”. Dodał, że nie boi się popełniać błędów podczas nauki, co pokazuje jego zaangażowanie nie tylko na boisku, ale i poza nim. Postawa, jaką prezentuje Jan Bednarek, sprawiła, że szybko zyskał sympatię fanów.
