Monaco - Tottenham
W meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów, Monaco zremisowało bezbramkowo z Tottenhamem 0:0. Mimo że w spotkaniu Monaco – Tottenham nie brakowało okazji bramkowych, a obie drużyny miały swoje szanse na zwycięstwo, żadna ze stron nie zdołała znaleźć drogi do siatki. Podział punktów nie satysfakcjonuje w pełni żadnej z ekip, ale pozwala obu utrzymać się w grze o awans.
Monaco – Tottenham: niewykorzystane szanse w pierwszej połowie
Pierwsza połowa na Stade Louis II była wyrównana, choć to goście częściej utrzymywali się przy piłce. Obie drużyny stworzyły sobie dogodne sytuacje. Po stronie Monaco bliscy szczęścia byli Folarin Balogun i Maghnes Akliouche, ale ich strzały pewnie obronił Guglielmo Vicario. Najlepszą okazję dla Tottenhamu zmarnował Micky van de Ven, który po dośrodkowaniu uderzył głową tuż nad poprzeczką. Do przerwy mecz Monaco – Tottenham był bezbramkowy.
Druga połowa pod znakiem walki
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Obie drużyny szukały przełamania. W 51. minucie groźnie strzelał Maghnes Akliouche, ale jego strzał został obroniony. Chwilę później Wilson Odobert z Tottenhamu został zablokowany w ostatniej chwili. Najlepszą okazję dla gospodarzy w 75. minucie zmarnował Jordan Teze, którego strzał głową fantastycznie obronił Vicario.
Podział punktów na Stade Louis II
W końcówce spotkania obie drużyny próbowały jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale brakowało im skuteczności. Najbliżej szczęścia był Takumi Minamino, który w 83. minucie uderzył tuż nad poprzeczką. Ostatecznie mecz Monaco – Tottenham zakończył się bezbramkowym remisem. Dla Monaco to trzeci remis z rzędu, a dla Tottenhamu cenny punkt wyjazdowy po ligowej porażce z Aston Villą.
